„12 dni świąt Dasha i Lily” – Rachel Cohn i David Levithan – recenzja

Kroczek/ Grudzień 29, 2016/ Blog, Książki/ 0 comments

316570_dil-12-dni-swiat-dasha-i-lily_592Do świąt pozostało coraz mniej czasu. Każdy z nas chce przygotować się do tego momentu jak najlepiej. Jedni sprzątają mieszkanie, inni zaczynają pakować prezenty, a jeszcze inni (np ja) czekają, aż skończy się piec ostatnia tura pierniczków. Chciałabym Wam przedstawić znakomitą pozycję wydawnictwa Bukowy Las pt ,,12 dni świąt Dasha i Lily” autorstwa niesamowitego pisarskiego duetu: Rachel Cohn i Davida Levithana.

Książkę zaczęłam czytać pełna świątecznej euforii. Przeniosłam się momentalnie do świątecznego Nowego Jorku, a tym samym poznałam znakomitą parę Dasha i Lily. Powinnam znać wcześniejszą cześć, ,,Księgę wyznań Dasha i Lily”. Szczerze mówiąc, było to dla mnie troszkę trudne, ale autorzy przypomnieli starym fanom poprzednią część, a nowicjuszom opowiedzieli, co ich ominęło i co powinni nadrobić.

Lily ma bardzo trudny okres w swoim życiu. Musi opiekować się schorowanym dziadkiem, przez co nie może pozwolić sobie na chwilę wytchnienia. Zapomina o świętach i niesamowitej atmosferze przez co nie jest w stanie poczuć magii. Na pomoc spieszą Dash – jej wspaniały chłopak i Langston – jej brat. 12 dni przed Bożym Narodzeniem są w stanie poruszyć cały Nowy Jork, żeby ich ukochana osoba mogła cieszyć się pierwszą gwiazdką.

Była to niesamowita historia. Oceniając książkę po okładce, spodziewałam się  zwykłego romansu, który poruszy serce każdej nastolatki. A otrzymałam bardzo dojrzałą powieść. Książka była wręcz przesiąknięta miłością Dasha do jego ukochanej, ale uczucia Lilly były dla mnie dość skomplikowane. Dziewczyna odtrącała jego uczucie i pomoc, jednak możemy to wytłumaczyć wielką ilością problemów, które na nią spadły  i  fakt, że bardzo trudno jej jest się z nimi uporać. Książka była bardzo autentyczna. Najbardziej spodobał mi się wątek Langstona – starszego brata, który zachowuje się w stu procentach jak każdy przedstawiciel starszego rodzeństwa. Nie przepada za drugą połówką siostry i obawia się, że chłopak może ją skrzywdzić, ale decyduje się zjednoczyć z nim siły, aby wspomóc młodszą siostrę.

Objętość książki może nie przyciągnąć wymagającego czytelnika, ale jestem w stanie wam obiecać, że na tych 250 stronach znajdziecie wiele mądrych myśli, których czasem brakuje w “grubych” młodzieżówkach. Powinniście przeczytać tę książkę, aby zyskać wspaniałą lekcję życia. Lekturę czytało mi się bardzo dobrze. Pochłonęłam ją w dwóch podejściach. Książka jest krótka i myślę, że jest znakomitą opcją na przerwę pomiędzy robieniem świątecznej sałatki, a smażeniem karpia. Myślę, że jeśli nie macie pomysłu na prezent pod choinkę, kupcie swojej koleżance/ swojemu koledze tę lekturę. Przyznam szczerze, że bardzo długo szukałam podarunku dla mojej przyjaciółki i po przeczytaniu tej lektury pojechałam na zakupy, aby kupić jej właśnie “12 dni świąt Dasha i Lily”.