Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz – recenzja

Łaszkiewicz/ Grudzień 15, 2017/ Książki/ 0 comments

Jestem zdania, że historia to jeden z najciekawszych przedmiotów, jakich młodzież musi uczyć się w szkole. Jeśli trafi się na dobrego historyka, który w interesujący sposób opowie, jak to się kiedyś żyło – jest super. Zdarzają się jednak przypadki, że nauczyciel jest nudniejszy od flaków z olejem i lekcje z nim to droga przez mękę, przez co zainteresowanie historią wśród uczniów może znacząco zmaleć. W tym wypadku dobrze jest zapoznać dziecko z materiałami edukacyjnymi wykraczającymi poza to, co przerabia w szkole i na własną rękę zainteresować tę niezwykle ciekawą dziedziną nauki. Pomóc w tym mogą na przykład książki, szczególnie takie jak powieść Jakuba Skworza.

Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz to książka, która opowiada o dwojgu rodzeństwa. Ola i Eryk pewnego dnia wchodzą do jedynego miejsca w domu dziadka, którego nie można odwiedzać: jego gabinetu. Tam znajdują książkę… która wciąga ich w świat swojej opowieści. Dosłownie. W ten sposób mają okazję brać czynny udział w tych bardziej i mniej znanych wydarzeniach z życia znanego poety. Dowiadują się wielu ciekawostek z jego życia – tych śmiesznych, bardziej poważnych, a także na pozór niemożliwych i niemal absurdalnych.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż przygotowanie autora ze strony merytorycznej jest niesamowite. Wydawać by się mogło, że sam był Adamem Mickiewiczem, który został wskrzeszony po latach, a teraz opowiada swoją historię. Co więcej, została ona przedstawiona w niezwykle przystępny sposób, szczególnie dla głównego odbiorcy książki, a więc młodzież uczęszczającą do podstawówki. Nie mogę jednak zaprzeczyć, iż sam, mając kilka lat więcej niż docelowy odbiorca, byłem niezwykle pochłonięty lekturą i po zakończeniu powieści nieco żałowałem, że ma niezbyt pokaźną objętość.

Podsumowując – Adaś Mickiewicz. Łobuz i mistrz to książka, która ucieszy każde dziecko zainteresowane historią (lub poezją – bo autor odsłania też kulisy powstawania niektórych utworów wieszcza), może także skłonić nieco bardziej krnąbrnych uczniów do zainteresowania się nią. W przystępny sposób przedstawia życiorys Mickiewicza i sprawia, że dziecko ma ochotę zagłębiać się jeszcze bardziej w jego biografię. Jeśli kiedykolwiek doczekam się potomka, będzie wychowywany właśnie na tego rodzaju książkach – mądrych, dobrze napisanych i niezwykle bogatych merytorycznie, a przy tym przyjemnych w odbiorze.