„After” – Anna Todd – recenzja

547711aa671d3

Wśród nas jest wielu wybitnych, młodych pisarzy, którzy nie mają szansy zaistnieć w wielkim świecie. Jednak co śmielsi publikują swoje „twory” na różnych blogach, czy Wattpadzie. Jak się okazuje, to całkiem dobry początek czegoś wielkiego, może nawet i kariery pisarskiej dla z początku nic nie znaczącego blogera. Anna Todd jest na to najlepszym dowodem. Jej powieść ,,After” została wydana, a ponadto nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015.

Ja miałam przyjemność przeczytać wersje pierwotną, która jest fanfic’iem.  Bohaterami są członkowie zespołu One Direction i oczywiście główna bohaterka – Tessa. Motywem przewodnim jest miłość i to miłość, która wymaga cierpliwości obu kochanków, a także ich dużych zmian wewnętrznych. Harry łagodnieje przy Tessie, ona natomiast porzuca swój skrzętny perfekcjonizm. Są wszystkim dla siebie, mimo to,  nie wyklucza to częstych różnic zdań, prowadzących do kłótni.

Musze wspomnieć o zmianach, ponieważ w książce zostały zmienione imiona bohaterów, Harry Styles ma na imię Hardin. Ja jednak pozostaję wierna oryginałowi. Z reguły nie przepadam za pisaniem opowiadań, bazujących na ulubieńcach nastolatek, jednak Annie udało się stworzyć naprawdę interesującą historię. Nie odczułam w ogóle tego, że Harry jest wzorowany na idolu nastolatek. Autorka stworzyła zupełne nową postać.

Zaletą tej lektury jest lekkość oraz wartkość akcji. Przyjemna, a zarazem bardzo absorbująca. Nie mogłam się oderwać, chcąc wiedzieć co za chwile się wydarzy. Nie miałam nawet czasu na naukę, oddając się w całości losom Tessy. To zadziwiające, jak tak młoda dziewczyna może sprawnie operować opowiadaniem, a tak właściwie powieścią. Sposób wysławiania się bohaterów oraz język całego utworu jest bardzo bliski młodzieży. Dzięki temu nie zniechęca nas ciężką wymową czy użyciem przesadnej ilości porównań i epitetów. Dzieło Anny proste, co nie znaczy, że złe. Opisy są trafione idealnie w punkt, nie za dużo nie za mało. Bohaterowie nie przechodzą drastycznych zmian, nadal zostają sobą – i to się ceni u autorów. Umiejętność wyczucia granic.

Swoje uroki ma też to, że ,,After” jest łatwo dostępna w Internecie. Jest wiele ludzi, którzy nie decydują się na kupno książki z różnych powodów. Preferują oni e-book’. Zazwyczaj tacy ludzie natrafiają prędzej czy później na blogi i zaczynają się zakochiwać w amatorskich dziełach.

Różne opinie słyszałam od przeróżnych osób na temat tego fanfic’a. Przyjaciółka mówiła mi, że to Grey w wersji light, inna, że to nudne opowiadanie o parze nastolatków, którzy się ciągle schodzą i rozchodzą. Ja jednak wyrobiłam sobie własną opinie. Jest to kawał dobrej roboty, zatem „After” naprawdę warto przeczytać.