Bajarka opowiada baśnie z całego świata

RobertW/ Maj 17, 2018/ Książki/ 0 comments

Od najmłodszych lat, będąc jeszcze pacholęciem – a uwierzcie minęło naprawdę sporo lat od tamtych czasów – lubiłem wszelkiego rodzaju baśnie, bajki, legendy, klechdy i opowieści niesamowite. Najpierw słuchałem jak mama lub babcia czytały mi takie historie, by potem z biegiem lat sam zaczytywać się w takich opowieściach. Do moich ulubionych, które uwielbiam do dzisiaj, należą „Opowieści Szidikura”, czyli zbiór baśni tybetańskich oraz „Bajarka opowiada”. Ostatni z wymienionych tytułów to zbiór zawierający historie z całego świata. W końcu jak świat długi i szeroki, w każdym zakątku Ziemi dzieci lubią słuchać bajań, w których dobro zwycięża, a zło zostaje ukarane. Przyznam się, że ja sam, mimo upływu lat, nadal mam wielki sentyment do takich niezwykłych treści. Kiedy więc nadarzyła się okazja, aby znowu zagłębić się w księgę baśni, które snuła bajarka w długie wieczory, nie mogłem przejść obok niej obojętnie.

 

„Bajarka opowiada. Baśnie całego świata” to oczywiście zbiór, gdzie wszystkie opowieści dzieją się dawno temu, czyli w czasach, których najstarsi ludzie nie pamiętają.  To właśnie od swoich dziadków, a ci od swoich kolejne pokolenia usłyszały o dziwach owych odległych krain. Przerażające stwory, smoki, królowe i królowie. Każdy z nich rzucony był w wir losu, gdzie opowieść wiedzie czytelnika od niezbyt szczęśliwego początku do znakomitego zakończenia. Możemy spotkać na kartach tej księgi między innymi siostry rusałki i dobrego przewodnika – naszego znajomego pana Twardowskiego i jego nieszczęsną wyprawę na Księżyc. Smutna jest także opowieść o kwiecie paproci, który dawał wszystko, ale nie można było dzielić się tymi dobrami z nikim. Tradycyjna bajka o głuptasach, którzy okazali się, no cóż takimi głuptasami, na jakich wyglądali. A to przecież jeszcze nie koniec opowieści bajarki.

 

Podsumowując, „Bajarka opowiada. Baśnie całego świata” to doskonały zbiór, który przywołuje wspomnienia, nostalgię za tym, co już nie wróci. Przepiękne opowieści, w których dobro jest najważniejsze, a jeśli ktoś czyni źle, zapewne kara czeka tuż za rogiem. Zbiór ten wydano po raz pierwszy w 1959 roku i od tamtego czasu jest jednym z najczęściej czytanych i kupowanych zbiorów, a pełne magii ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś stały się już klasyką. Na koniec mamy swego rodzaju poradnik, jak opowiadać swoje historie, aby nie zanudzić słuchacza. Maria Niklewiczowa, to znana bajarka, więc tę księgę po prostu trzeba mieć na swojej półce. Twarda oprawa z obwolutą, to dodatkowy plus tego wznowienia. Kolejne wydanie to zasługa Wydawnictwa Zysk i S-ka.