Benedict Wells – Koniec samotności – recenzja

RobertW/ Czerwiec 26, 2017/ Książki/ 0 comments

Benedict Wells, to młody, niemiecki pisarz, którego książki z miejsca znalazły się na różnych listach popularności. Autor zdobył również mnóstwo nagród, a jego powieści zostały nawet sfilmowane. W swoich dziełach opisuje najczęściej trudne relacje, nieszczęśliwe miłości, tragiczne następstwa jakichś działań, traumatyczne przeżycia i tym podobne. Przede wszystkim jednak stara się oddać nieraz bardzo złożoną psychikę swoich bohaterów i ich motywy działań. Nie inaczej jest w przypadku powieści „Koniec samotności”.

Jules, czyli najmłodszy z rodzeństwa, to przebojowy nastolatek bardzo pewny siebie i lubiany przez rówieśników. Wszystko się zmienia, gdy wypadku giną rodzice trójki dzieci. Wszyscy trafiają do tego samego domu dziecka. W tym momencie Jules, z wesołego chłopaka zmienia się w odludka, który nie utrzymuje kontaktu praktycznie z nikim, a jedyną jego przyjaciółką jest tak samo wyobcowana Alva. Traumatyczne przeżycia będą towarzyszyć młodemu wówczas chłopakowi przez całe życie. Już, jako dorosły mężczyzna ponownie spotyka Alvę. To właśnie wówczas między tą dwójką zaczyna się coś rodzić… Tyle fabuła.

Pisarz niezwykle lekko opisuje nawet najcięższe doświadczenia, co może dziwić. Przecież śmierć rodziców to wszak największe nieszczęście dla dzieci. Mimo to autor ujął to tak, jakby był to jedynie nic nieznaczący szczegół w życiorysie. W zamian za to, bohaterowie zostali oddani mistrzowsko. Zarówno Jules ze swoją przemianą z wesołego nastolatka, w pełnego wewnętrznego smutku człowieka, jak i Alva z manią ukrywania wszystkiego przed innymi. Otwarcie pary na siebie i na świat, również ukazał świetnie. Myślę, że Benedict Wells zasłużył na te nagrody, jednak w swoim pisarstwie jest bardzo niekonsekwentny. Genialne sceny przeplata ze zwykłymi banałami. Nie chodzi mi tu o samą fabułę, ale – jak już wspomniałem – chociażby samo przedstawienie dramatu tych dzieci, które dla mnie pozostanie niezrozumiałe.

Pomimo to polecam i zachęcam do lektury. Być może moje odczucia są błędne, więc każdy może sam się przekonać, czy mam rację.

Powieść wydało Wydawnictwo Muza.