Bernard Berg – Barnim Ogień – recenzja

RobertW/ Październik 24, 2017/ Książki/ 0 comments

Powieści, których głównym tematem jest postapokaliptyczna rzeczywistość jest od zatrzęsienia. A już ostatnimi laty nastąpił prawdziwy ich wysyp. Nieważne jak doszło do najlepiej globalnej katastrofy. Zazwyczaj grupka nieszczęśników, którym udało się przeżyć, wędruje przez zazwyczaj zrujnowane rejony, szukając pożywienia czy ewentualnie swojego miejsca w nowym świecie. Czasami życie toczy się w zamknięciu, z powodu różnego rodzaju promieniowanie. I nieważne, co doprowadziło do nieszczęścia. Kosmici, wybuch bomby, czarna dziura, uderzenie meteorytu czy krach finansowy. Po takim zdarzeniu ludzkość cofa się niemalże w rozwoju, a na porządku dziennym są rozboje, morderstwa i walka o jakieś pożywienia.

 

W jednym z takich światów, żyje Barnim. Nie wiemy, co doprowadziło do katastrofy, ale możemy się domyśleć. Bohater wędruje przez świat, spotyka po drodze towarzyszy, a jednocześnie próbuje przetrwać. W czasie jednej z wędrówek tak powstała grupka trafia do spalonej wioski. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy zabarykadowali się w kościele, a następnie podpalili. Ale czy na pewno? Może ktoś stał za tą zbrodnią? Bohaterowie postanawiają wyjaśnić zagadkę, a trop prowadzi ich do jednej z największych osad w tej krainie. Tyle fabuła w wielkim skrócie rzecz jasna.

 

Powieść ta została wydana metodą crowdfundingu, co oznacza, że na portalu Polak Potrafi zbierano pieniądze, aby wydanie tej książki w ogóle było możliwe. W zamierzeniu projektu czytamy, iż ma to być większy cykl, w którym wezmą udział nie tylko pisarze, ale także fani opowieści. Co z tego wyjdzie, przekonamy się pewnie za jakiś czas. Jak na razie mamy dwa tomy powieści i tyle samo opowiadań.

 

Co do samej publikacji, to taki lekki kryminał osadzony gdzieś dawno temu albo w niedalekiej przyszłości. Bohaterowie w swojej wędrówce spotykają zbirów i postacie szlachetne, a wnioskując z ilości scen seksu w tej opowieści możemy uznać, iż to niemalże ich jedyne zajęcie. To znaczy prawie jedyne oprócz jedzenia i spania. Stąd wniosek, że jest to rzecz raczej dla dorosłych, chyba, że wydana zostanie ocenzurowana wersja, jednak wtedy całość sporo straci. Dużo humorystycznych opowieści, bohaterowie całkiem sympatyczni. Może nie jest to dzieło wybitne, ale zdecydowanie inne od już przeze mnie przeczytanych. Z ciekawością sięgnę po kolejne części. Tak że polecam.