Cookentials

JeremiaszP/ Październik 5, 2016/ Książki/ 0 comments

cookential_okladkajpg

Okładka książki

„Kulinarne odkrycie polskiego instagrama” tak prezentuje się okładka książki Pawła Lewińskiego Cookentials, jako rodzaj alternatywy dla tradycyjnych książek kucharskich i zbiorów przepisów. „Cały przepis na jednym zdjęciu”: to również możemy odczytać z okładki książki. Czy ten pomysł się sprawdzi? Zapraszam do recenzji!

Cookentials jest wydana bardzo dobrze, dosłownie ze smakiem, litery na okładce są tłoczone. Szata graficzna również jest bogata, jednakże najważniejszą „częścią” książki jest jej treść i tutaj moim zdaniem jest… krucho. Zacznę od tego, że jestem tradycjonalistą, uważam, że książka, nawet kucharska, powinna pobudzać wyobraźnię. Lubię, gdy tego typu publikacje zawierają anegdoty (na przykład dotyczące genezy słynnych potraw). Cookentials pod tym względem stawia na obraz, schematy i strzałki, stara się zredukować tekst do niezbędnego minimum. Osobiście nie podoba mi się ten zabieg, chociaż ze smutkiem mogę go zrozumieć: coraz więcej osób nie czyta książek, potrzebuje konkretnych informacji bez ozdobników „na już”  i do tego podanych jak najprostszym językiem. Same schematy, stawiające na nowoczesność, bez tekstu (tylko obraz, tekst dawkowany jest oszczędnie) mają za zadanie czytelnikowi za jednym zamachem przedstawić cały przepis, od tarcia warzyw po wyjmowanie potrawy z pieca. Niestety: „czytając” Cookentials miałem wrażenie, że patrzę na ekran smartfona w trybie offline  (Quo vadis kulturo czytania?).

cokientials_2

Autor książki. Pan Paweł Lewiński

Wspomniany wyżej „ekran smartfona” skłonił mnie do refleksji, iż idea Cookentials jest dobra właśnie jeżeli chodzi o tablety, smartfony, czy dotykowe laptopy. Mam na myśli aplikacje mobilne, które przy minimum treści pisanej przekazują jak najwięcej informacji… jednakże być może jestem starym zgredem zapatrzonym w mijającą epokę, ale tego typu metoda przedstawiania wiedzy (tutaj: kulinarnej) w Cookentials niekoniecznie nadaje się do wydawania całej książki (powtórzę się: ekran smartfona dla takiego pomysłu jest dużo lepszy). Spodziewałem się jednak większej ilości tekstów, porad na marginesie od autora itd.

Aha. Odnośnie autora. Przyzwyczajony jestem, że wydawnictwo zamieszcza noty o autorze (np. z tyłu książki) oraz że w książce jest coś takiego jak wstęp, który ma za zadanie wprowadzić czytelnika w świat danej publikacji, czy wytłumaczyć mu, dlaczego w ten, a nie inny sposób pomysły są prezentowane (kto wie: może jakby w Cookentials był taki „wstępniak”, to inaczej moje podejście by wyglądało).

Przejdźmy jednak do przyjemniejszych spraw – przepisy. Przepisy w książce Cookentials zostały przeze mnie „przetestowane” w kuchni i nie znalazłem w przepisach proponowanych przez autora błędów. Oczywiście: część po swojemu lekko modyfikowałem, ale proszę czytelników recenzji o wyrozumiałość: nigdy ściśle nie trzymam się przepisów. Proponowane potrawy w Cookentials są zróżnicowane, ale jednocześnie łatwe do wykonania i smaczne (na przykład tarta cukiniowa).

cokientials_1

Jeden z przepisów: tarta porzeczkowa 🙂 Drodzy czytelnicy mam prośbę: na podstawie schematu spróbujcie upiec tę tartę. Bez ironii: chcę tylko wiedzieć jak wy to odbieracie

Zastanawiałem się po tym wszystkim co napisałem wyżej: „Kto powinien sięgnąć po Cookentials, do kogo adresowana jest ta książka?” Myślę, że z racji tego, iż przepisy są stosunkowo łatwe, to książka ta naprawdę sprawdzi się wśród dzieci i młodzieży jako pierwsza przygoda z gotowaniem (schematy są bardzo przejrzyste i intuicyjne). Z książki skorzystają też osoby zabiegane oraz osoby powiedziałbym „nowoczesne” unikające tradycji jak ognia, czy osób, które niespecjalnie czują się dobrze w temacie czytania. Czy to są wady? Nie, po prostu jest to publikacja, na której skorzystają charakterystyczni czytelnicy. Osoby namiętnie czytające książki, od lat gotujące na podstawie „Kuchni Polskiej” raczej będą zawiedzione Cookentials. Mojej skromnej osobie absolutnie nie przypadł do gustu ten sposób prezentacji przepisów i dań, aczkolwiek tak jak pisałem wyżej – przepisy podane w tej formie są przejrzyste i warte przetestowania. Jeżeli ktoś z was chciałby spróbować, to mogę jedynie szczerze życzyć: Smacznego! 🙂