Metoda samoregulacji Self – Reg. Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości – recenzja 

Sebastian Grochala/ Listopad 14, 2016/ Książki, Książki dla Rodziców, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Nowość książkowa cenionego przeze mnie wydawnictwa Mamania. Kanadyjski doktor psychologii, profesor uniwersytetu w Toronto i, co dla mnie najważniejsze, praktyk pracujący z dziećmi i ich rodzicami w założonym przez siebie The MEHRIT Centre opisuje i promuję naukę samoregulacji jako kluczowej życiowej umiejętności. Pomaga ona wrócić do stanu spokoju i zrównoważenia, który jest niezbędny do rozwoju i realizacji drzemiącego w ludziach (nie tylko dzieciach ;)) potencjału.

pol_pl_self-reg-101_1Wiele mówi się obecnie o bezstresowym wychowaniu. Przedstawiciele mediów mówią nam, że w taki właśnie sposób współcześni rodzice wychowują swoje dzieci. Jak w takim razie ma się ta rzekoma prawda do tego, że w rzeczywistości dorasta nam pokolenie dzieci i młodzieży, które na co dzień zmaga się ze zbyt wysokim poziomem stresu? Jak rozpoznać ukryte stresory, z którymi borykają się nasze dzieci? Jak je identyfikować, jak zarządzać towarzyszącym im emocjom? Dr Shanker na okładce książki obiecuje, że każde dziecko, dzięki proponowanym przez niego naukowym technikom, może lepiej się koncentrować, nauczyć się kontrolować swoją impulsywność, łatwiej przyswajać wiedzę, radzić sobie z trudnymi doświadczeniami, przezwyciężać frustrację czy rozwinąć umiejętność współpracy. Cóż to zatem za metody?

Kluczowe jest tu pojęcie samoregulacji, która nie jest jakoś jednoznacznie czy precyzyjnie definiowana, ale odnosi się do stanu psychofizjologicznego, do energii zużywanej podczas reagowania na stres i powrotu do równowagi po jego przeżyciu. Stres rozumiany jest tu natomiast szeroko jako wszystkie bodźce, które wymagają zużywania energii, aby utrzymać swego rodzaju równowagę. Proponowana metoda składa się z pięciu kroków. Najpierw rozpoznaj nadmierny stres u swojego dziecka (może on objawiać się zarówno niskim, jak i wysokim poziomem pobudzenia i napięcia). Następnie rozpoznaj stresory, czyli konkretne bodźce. Zredukuj je. Wesprzyj dziecko w budowaniu samoświadomości i wiedzy oraz pomóż mu w stworzeniu własnych strategii samoregulacji. Co istotne, pojęcie samoregulacji jest tu wyraźnie oddzielane od pojęcia samokontroli. W metodzie Self-Reg chodzi o pracę ze stresorami i impulsami, czyli o pracę u źródeł, a nie o samo hamowanie niepożądanych zachowań czy impulsów, co zalecałby zapewne skinnerowski behawiorysta. Ciekawe w tym kontekście (samoregulacja vs samokontrola) jest odniesienie do słynnego eksperymentu z marshmallow i dyskutowanie z jego wynikami oraz wyciągniętymi konkluzjami.

Główną treść książki stanowi opis pięciu obszarów stresu i samoregulacji. Należą do nich obszar biologiczny, emocjonalny, poznawczy, społeczny i prospołeczny, które ułożone są hierarchicznie. Wszystkie są obszernie omówione. Co chyba najcenniejsze, każdemu towarzyszy opis sytuacji konkretnego dziecka i jego rodziców, którzy zgłosili się po pomoc do instytutu prowadzonego przez autora książki. Ich problemy są analizowane, pokazywana jest ich geneza i rozwój w czasie, a także sposoby z pracy z rodziną i dalsze losy dziecka.

Na pewno wyniosę z lektury książki pojęcie mózgowego wi-fi. Chodzi tu po prostu o dostrajanie się dziecka i głównego opiekuna / opiekunów i pokazywanie, że to jak nasze dziecko będzie sobie radziło ze stresem i emocjami (których cechy formalne są często niezależne od nas, bo uwarunkowane biologicznie) zależy przede wszystkim od sposobu działania i reagowania rodziców. Jeśli więc w reakcji na smutek dziecka mówisz „nic się nie stało, nie ma co płakać”, a na jego złość reagujesz krzykiem i sam się złościsz, to może warto sięgnąć po książkę Self-Reg i zobaczyć, co w rzeczywistości się dzieje, jakie może mieć to efekty i co możesz robić inaczej.

Ja widać wyżej, książkę polecam (mimo że odbieram jako nieco zbyt „amerykańską” J), nie tylko rodzicom, ale wszystkim, którzy chcą lepiej radzić sobie ze stresem i emocjami. Znajdziecie tu też ciekawe informacje ta temat rozwijania się uzależnień i ich związku z regulacją napięcia i budowaniem mózgowych skojarzeń. Generalnie ogromnym plusem Self-Reg jest odwoływanie się do mózgowych podstaw funkcjonowania człowieka i pokazywanie, że w wielu nacechowanych emocjonalnie sytuacjach kora przedczołowa nie jest w stanie skutecznie działać, a naszym zachowaniem kierują starsze ewolucyjnie części mózgu. Zachęcam Was od lektury! ;).