„Duński przepis na szczęście” – Jessica Alexander i Iben Sandahl

Sebastian Grochala/ Listopad 13, 2016/ Książki, Książki dla Rodziców, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Dania. Najmniejsze z państw skandynawskich, które znajduje się w ścisłej czołówce najbardziej wolnych gospodarczo krajów na świecie. Poza tym, że eksportuje przekraczające dwukrotnie jej potrzeby ropę naftową i gaz ziemny, rozpoczyna eksport tego, co zdaniem specjalistów, stanowi tajemniczy składnik recepty na życiowe szczęście. Od ponad czterdziestu lat to właśnie Duńczycy zajmują pierwsze miejsce na listach szczęśliwości. Jak to możliwe? Jaki jest duński przepis na szczęście? Posłuchajcie!

dunski-przepis-na-szczescieNa wstępie muszę dopisać tylko tyle, że nie jestem miłośnikiem wszelkiej maści poradników. I pewnie gdyby nie chwytliwy i nieco zagadkowy tytuł, który pojawił się na półce w czasie, kiedy od niedawna poznaję uroki ojcostwa i zastanawiam się co robić, aby pomóc mojej córce jak najlepiej przygotować się do samodzielnego życia – nigdy bym po tę pozycję nie sięgnął. Ale zrobiłem to. Pochłonąłem ją dość szybko i… postanowiłem podzielić się z Wami moimi przemyśleniami z jej lektury! Teraz już naprawdę przechodzimy do rzeczy 😉

Autorki – Iben Dissing Sondahl oraz Jessica Alexander – postawiły sobie za cel uzyskanie odpowiedzi na pytanie: „Jak to się dzieje, że duńskie dzieci – i duńscy rodzice – są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie?”. Odpowiedź nie była jednoznaczna, aczkolwiek była dla nich dość dostępna. Pomimo tego, że Jessica Alexander jest Amerykanką, od kilkunastu lat jest żoną Duńczyka i wspólnie mają dwójkę dzieci. Na własnej skórze mogła zaobserwować (czym dzieli się oczywiście w książce) różnice w systemach wychowania i funkcjonowania rodzin w Stanach Zjednoczonych i ojczyźnie małżonka. Iben Sondahl miała nieco łatwiej, ponieważ jako duńska psychoterapeutka miała dużo bliżej do odkrycia owego tajemniczego składnika szczęśliwości. Mimo wszystko autorki bazowały nie tylko na doświadczeniach i obserwacjach osobistych czy swoich najbliższych, ale poszukiwania odpowiedzi rozpoczęły od dotarcia do wyników rozmaitych badań naukowych, poznawały duńskie realia, odbywały rozmowy z wieloma specjalistami, a także przeprowadziły wywiad focusowy wśród matek, ojców i ekspertów z całego świata. Taka podstawa spowodowała, że pozyskały solidny materiał wyjściowy – co da się odczuć w trakcie lektury!

Tajemnicę receptury szczęścia Duńczyków poznajemy dość szybko, ponieważ już podtytuł „Najskuteczniejsza filozofia wychowania” zdradza czego możemy się spodziewać. I rzeczywiście, nie chcąc zdradzać Wam zbyt wiele trzeba przyznać, że autorkom udało się przekonać mnie, że duński system wychowania wart jest tego, aby nie tylko go poznać, ale starać się implementować we własnej rodzinie. Nawet ze świadomością tego, że nasza kultura i panujące od wielu lat przekonania w dziedzinie wychowywania dzieci mogą stać z nią czasem w sprzeczności. Wydaje mi się, że warto i cieszę się po cichu (chociaż teraz, pisząc recenzję, którą będzie mógł przeczytać każdy zainteresowany trudno mówić o ciszy ;)) ponieważ sporo duńskich propozycji wychowawczych zgadza się z moimi przemyśleniami. To pokrzepiające. Nic tylko starać się wytrwać!

Książka – przewodnik – składa się przede wszystkim z siedmiu kroków, które prezentują poszczególne elementy duńskiej filozofii wychowania. Każda z nich rozpoczyna się od kolejnej literki słowa RODZIC, co dla mnie ma znaczenie symboliczne, ponieważ wskazuje bezpośrednio na to, że to rodzice mają kluczowe znaczenie w procesie wychowania swoich dzieci. Nie szkoła, nie państwo, nie jakiekolwiek inne instytucje. Rodzice. Poza siedmioma krokami autorki przybliżają ślubowanie hygge, które samo w sobie stanowi klucz do wprowadzenia filozofii w życie. W skrócie chodzi o szczególny dla Duńczyków rodzaj relacji rodzinnych i towarzyskich zakładający przebywanie razem w miłej, wspólnotowej atmosferze wzajemnego zaufania, wsparcia i zrozumienia. Ponadto dla tych, którzy chcą podejść do tematu serio, autorki przygotowały naprawdę porządną listę przypisów, które umożliwią zainteresowanym pogłębienie tematyki omawianej w książce.

Duńska filozofia stanowiąca podstawę podejścia rodziców i wskazująca sposób wychowania dzieci przynosić ma znakomite rezultaty w postaci odpornych psychicznie, mających poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, szczęśliwych dzieci. One z kolei wyrastają na odpornych psychicznie, stabilnych emocjonalnie, szczęśliwych dorosłych, którzy stosując te same metody wychowawcze przekazują je swoim dzieciom. I tak to wszystko się kręci od lat.

Jeśli Waszym celem, podobnie jak moim, jest wychowanie najszczęśliwszych ludzi na świecie, liczcie się z tym, że książka, którą Wam polecam, to świetny punkt wyjścia. Natomiast sama lektura niewiele tak naprawdę zmieni. Przed nami wiele prób i sytuacji, które będą wymagały od nas cierpliwości, determinacji, konsekwencji i utwierdzania się w przekonaniu, że warto. Ale… czyż ten wysiłek nie jest wart spodziewanego przez nas rezultatu?