„Elementarz. Czytam sama, czytam sam” – recenzja

Sebastian Grochala/ Wrzesień 4, 2016/ Książki, Książki dla Dzieci, sgrochala - recenzje/ 0 comments

„Czytam sama, czytam sam” – no właśnie. Rodzice wspominali Wam, jak wyglądały Wasze początki tego samodzielnego czytania? U mnie nie było najgorzej – ale to w dużej mierze dzięki temu, że zarówno rodzice jak i babcia starali się pomóc mi ten nasz pisany język jakoś „ogarnąć”. I to chyba dzięki nim dość szybko i sprawnie radziłem sobie z czytaniem.

czytam-sama-czytam-sam-elementarzPamiętam, że jako pomoce naukowe służyły im różne książki – ale z uwagi na to, że były to dość inne czasy – nie były to książki, które w jakiś fenomenalny sposób pomagały dzieciom przyswoić kolejne literki. Zupełnie inaczej sprawa wygląda teraz – dlatego już zawczasu przygotowuję się do tego, że Zuzia zaraz będzie potrzebowała mojej pomocy – a ja chcę być na to jak najlepiej przygotowany! Dlatego szukam na rynku różnych wydawnictw wartych uwagi. Ostatnio w moje ręce trafił „Elementarz” wydany nakładem Wydawnictwa Wilga posiadający podtytuł „Czytam sama, czytam sam” autorstwa dwóch Małgorzat – Ciszewskiej i Detner – pierwsza z nich odpowiada za tekst, druga za ilustracje.

Tekst i ilustracje – to dwa równorzędne według mnie elementy składowe dobrego elementarza. Z jednej strony tekst, bo przecież chodzi o przyswojenie liter i możliwości ich wykorzystania, ale z drugiej strony ilustracje, ponieważ to one pozwalają dziecku zobrazować sobie daną literę w formie znaku pisanego, jak również wykorzystania jej w danym wyrazie.

Budowa książki jest specjalnie przemyślana- litery wprowadzane są stopniowo i kolejno dodawane budują kolejne wyrazy i zdania – od łatwiejszych i krótszych, po dłuższe i trudniejsze. Przy każdej literze umieszczony jest rysunek ilustrujący wyraz podstawowy, mający pomóc zapamiętać dziecku daną literę. Litery wprowadzane są w wersji drukowanej i pisanej, a ich pojawieniu się na kartach książki towarzyszą rysunki przedstawiające wyrazy, w których dana litera występuje np.: na początku bądź w środku wyrazu. Następnie wykorzystane wcześniej litery i słowa przedstawiane są w opowieści o rodzinie – czyli najbliższych dla naszego dziecka osobach, co jest o tyle istotne, że jest stosunkowo łatwe w przyswojeniu.

Początkowo z pewnością warto towarzyszyć dziecku w lekturze i przyswajaniu kolejnych liter oraz wyrazów – z pewnością nasza obecność i wsparcie pomogą mu lepiej i szybciej nauczyć się kolejnych liter – a my wiedząc przy okazji na jakim etapie już jest, będziemy mogli nawiązywać do tego, co już potrafi, w innych sytuacjach dnia codziennego, co na pewno spowoduje, że droga do samodzielnego czytania będzie dla niego przyjemniejsza i krótsza.