Feliks Koneczny „Dzieje Polski opowiedziane dla młodzieży” – recenzja

AniaG/ Luty 11, 2017/ Książki/ 0 comments

F16387140_10154967211933482_5248914237726060034_neliks Koneczny w swojej książce zawarł wiekopomne wydarzenia, mroczne zdrady, krwawe bitwy, wielkie przymierza, bratobójcze walki oraz całą paletę niepowtarzalnych postaci. Dzięki temu właśnie skończyłam czytać najbardziej emocjonującą, porywającą, zatrważającą i epicką historię jaką tylko można przeczytać w swoim życiu. Historię Polski.

Od dłuższego czasu szukałam książki, która w sposób niewydumany zabrałaby mnie w podróż poprzez wieki i przypomniała dzieje naszego narodu. Feliks Koneczny, żyjący w latach 1862 – 1949, opowiedział to przystępnym, lecz pełnym emocji, językiem. Pierwsze wydanie książki pochodzi z roku 1889, ale wydawnictwo Zysk i S-ka, zadbało, by wszystko brzmiało dla nas znajomo i przystępnie. Zastosowali ramki wyjaśniające archaizmy, a gdy jakieś informacje uległy zmianie – natychmiast je objaśniali.

Przenosimy się w rozmaite czasy, uzmysławiając sobie, że przecież miejsca, które znamy posiadają wielowiekową historię. To tylko my jesteśmy tu na chwilę i decydujemy czy zapiszemy się w historii dobrze/źle lub wcale. Śledzimy zmiany przez jakie przechodził naród polski, naszą dolę i niedolę. Startujemy delikatnie od roku 700, po czym przyjmując chrześcijaństwo wykonujemy wielki skok w przyszłość. Wszystko nabiera zawrotnego tempa.

Przeczytamy np. o tym:

  • jak mongolski najazd położył kres niewolnictwu w Polsce już w XIII wieku,
  • która przyprawa była tak droga, że przyjmowano ją zamiast pieniędzy,
  • co przetopiono, by powstał sławny dzwon Zygmunta,
  • skąd się wzięło powiedzenie „sumy neapolitańskie”,
  • jak wszczynając pożar można otrzymać tytuł szlachecki,
  • kogo popioły wystrzelono z dział,
  • jak królowa Jadwiga rzuciła się z toporem na zamkową bramę,
  • jak w 15 tysięcy wojska odpieraliśmy 260 tysięczny atak i wcale nie był to jednorazowy wyczyn Polaków.

 

Mamy tu postaci, które znacząco wpłynęły na losy Polski. Koneczny nie omija roli silnych kobiet oraz ukazuje jak nasi rodacy kształtowali również inne narody. Choćby Kościuszko, który w Ameryce otrzymał zasłużone ziemie i bogactwa, ale poruszony tęsknotą wrócił do kraju i… pozostawał bez zatrudnienia przez 5 lat.

Kiedy przez wiele lat brniemy przed szkolną edukację historyczną, jesteśmy rozproszeni przez historię całego świata. Dopiero czytając zebrane Dzieje Polski widzimy jak bardzo chwiejne, zmienne, niebezpieczne i intensywne było to milenium. Daję słowo, że cały wiek XIX wywołał u mnie drżenie rąk i nerwowe zaciskanie dłoni na książce. Gotowałam się z emocji całe 450 stron, a fakty zbierane przez lata nabrały większego sensu i chronologii.

Dowiemy się, m.in. kto z rodaków:

  • przebrany za mnicha spuszczał się na sznurze za mury miejskie,
  • twierdził, że „do ostatniej koszuli żony nie opuści”,
  • wstąpił do muszkieterów,
  • otworzył pierwszą kawiarnię w Europie,
  • otrzymał obrączkę z napisem „ojczyzna obrońcy swemu”,
  • ukradł kałamarz, żeby król nie podpisał aktu rozbioru kraju. Nie, tego nikt nie wie, ale sam fakt pokazuje, że ktoś takim prostym czynem pokrzyżował niecne szyki i zapisał się w historii, a król akt rozbioru musiał podpisać… ołówkiem.

Feliks Koneczny posiada swoje zdanie, humor i styl, który nam dobitnie prezentuje. Przypomina nam, z czego powinniśmy być dumni. Zawsze znalazł się ktoś kto krzewił ducha narodowego, bronił naszych praw do ostatniego tchu i walczył o światły naród. Cudotwórcy, wielcy wodzowie i czasem wcale nie królowie, lecz prości ludzie, którzy swoją niezłomnością i wiarą dokonywali rzeczy niemożliwych.

Polak nie potrzebował nigdy wstydzić się swego narodu i swojej historii. Kiedy inne narody przelewały krew w wojnach religijnych, my wyznawaliśmy wolność sumienia i tolerancję wyznań. Pierwsi w Europie  mieliśmy Konstytucję, niezależne sądownictwo i wolne obrady obywatelskie, a Ministerstwa Oświaty to nas pomysł. Mogę tylko sobie wyobrazić jak Feliksa Konecznego bolało bycie świadkiem II wojny światowej.

Cieszę się, że wydawnictwo Zysk i S-ka dostrzegło potencjał i moc polskiej historii opowiedzianej przez Feliksa Konecznego. Sama dziwiłam się sobie, że nie mogłam oderwać się od tej książki nawet na chwilę! Dodatkowo wspaniałe, zabawne, przemawiające do wyobraźni, łagodzące rzeczywisty stan rzeczy –  rysunki autorstwa Mikołaja Kamlera. Mam nadzieję, że nowy wygląd skłoni tych bardziej opornych do zanurkowania przez dzieje. Bo warto!

jj