George Lucas. Gwiezdne Wojny i reszta życia – recenzja

Sebastian Grochala/ Grudzień 29, 2016/ Książki, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Od chwili, kiedy dowiedziałem się, że na rynku czytelniczym w Polsce ukaże się biografia Lucasa, wiedziałem, że wcześniej czy później trafi w moje ręce. Trudno, żeby było inaczej. „Gwiezdne Wojny” towarzyszą mi praktycznie całe życie, a dodatkowo jednym z moich zainteresowań jest film i proces twórczy towarzyszący reżyserowi. Brian Jay James przygotował dla mnie wyjątkowy prezent, z którego z wielką radością skorzystałem.

15380856_1306317829390829_2226871380672636839_nRozpoczęcie lektury zbiegło się z obejrzeniem przeze mnie rozmowy Michała Nogasia z autorem książki. Muszę o tym wspomnieć, ponieważ wpłynęło to z pewnością na moje nastawienie, które z w pełni entuzjastycznego nieco się ostudziło. Wszystko dlatego, że autor (co z resztą w książce jest wyraźnie zaznaczone, ale najpierw usłyszałem to w tym wywiadzie) przyznał się do tego, że pisząc książkę nie spotkał się ani nie rozmawiał o niej z Georgem Lucasem ani razu. I o ile myślę, że dla samej biografii to dobrze, bo autor mógł pisać książkę w spokoju, bez patrzącego mu na ręce Lucasa (swoją drogą, jeśli przeczytacie książkę dowiecie się, że Lucas ma tendencje do kontrolowania wszystkich i wszystkiego). Trochę jednak źle, że reżyser nie wykorzystał szansy, aby odpowiedzieć na pytania czy rozwiać osobiście niektórych wątpliwości pojawiające się przy tworzeniu książki. Zawsze stanowiłoby to cenne dopełnienie książki, która ma ambicje bycia pozycją biograficzną.

Pomimo powyższego trzeba przyznać, że Jones przygotowując się do pisania wykonał olbrzymią pracę. Zaowocowała ona tym, że na kartach biografii pojawia się mnóstwo wypowiedzi Lucasa oraz jego bliskich i praktycznie tylko miejscami widać, że autor sam nie wiedział, jak pewne zdarzenia wyjaśnić czy przedstawić to, co George mógł odczuwać w danej chwili.

Blisko 600 stron, które czekają na czytelnika to informacje – na co wskazuje tytuł – nie tylko o „Gwiezdnych Wojnach”, które „zabrały” Lucasowi sporą część życia i poza wieloma korzyściami doprowadziły do przynajmniej kilku poważnych problemów, ale również „reszta życia”, pod którą kryje się jego młodość, czasy studiów oraz początek kariery i wszystko to, co działo się w trakcie tworzenia najsłynniejszych filmów jego autorstwa. Nie brakuje oczywiście życia rodzinnego, na które jego twórczość miała spory wpływ. Interesujące było dla mnie obserwowanie tego jak Lucas wpłynął na zmianę filmu i kina jako takiego. Jak się rozwijał. Jak zakładał kolejne firmy, jak podejmował się kolejnych – bardzo często trudnych – zadań. Jak odnosił sukcesy, ale również jak radził sobie z porażkami. Jak przyjmował nagrody i pochwały, ale również jak radził sobie z krytyką.

George Lucas to barwna i ciekawa postać, którą warto poznać, aby zrozumieć m.in. skąd wzięły się „Gwiezdne Wojny”, jak doszło współpracy Lucasa ze Spielbergiem i jak powstawały kolejne przygody legendarnego Indiany Jonesa. Książka stanowi zbiór wielu ciekawych informacji na temat powstawania kolejnych filmów, którymi zajmował się Lucas. Autor książki dotarł do wielu wyjątkowych rozmów, dzięki czemu przytacza różne anegdoty i sytuacje mające wpływ na to, że pewne filmy a nawet konkretne sceny w filmach wyglądają tak, a nie inaczej. Tłumacząc to pozwala czytelnikowi na zwiększenie swojej wiedzy na temat pracy nie tylko George’a Lucasa, ale również funkcjonowania całego przemysłu kinematograficznego jako takiego i zmiany, jaka dokonała się w nim na przestrzeni lat – również w dużej mierze dzięki twórcy „Gwiezdnych Wojen”. Dodatkowo biografia pokazuje również, jaki koszt poniósł Lucas za swoją twórczość i ogromne zaangażowanie w kolejno realizowane projekty. Jest to o tyle cenne, że pokazuje zarówno blaski jak i cienie jego kariery.

Po lekturze książki mam sporo różnych myśli i wieloma informacjami chciałbym się z Wami podzielić, ale… musiałbym wtedy zdradzać Wam konkretne informacje, których nie chcę zdradzać, bo przecież odebrałbym Wam frajdę z czytania. A nie o to chodzi! Pozostawię Was zatem z powyższymi, nieco skąpymi informacjami o książce, zachęcając do tego, abyście po nią sięgnęli. Moc z pewnością będzie z Wami!