Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym, co jemy

JeremiaszP/ Sierpień 30, 2016/ Książki/ 0 comments

GluKł_okłądka

Okładka książki. Zjadłbym taką kromkę 🙂

 

Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym, co jemy to książka na pierwszy rzut oka traktująca o diecie. Nic bardziej jednak mylnego! Już na początku niniejszej recenzji mogę pokusić się o stwierdzenie: jest to jedna z najważniejszych i najbardziej wartościowych książek ostatnich lat jakie miałem okazje przeczytać.

GluKł_1

Dr Alan Levinoviz autor książki

Autor książki Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym co jemy dr Alan Levinovitz nie jest zawodowym dietetykiem, jest filozofem, jednak w sposób profesjonalny, korzystając z metod dedukcji, dowodzenia, obalania błędnych mitów i założeń rozprawia się z mitami na temat jedzenia, często (modne aktualnie słowo) „masakrując” w sposób logiczny tezy jakoby jedzenie białego pieczywa, glutaminianu było złe. I to jest właśnie sedno książki kłamstwo i inne mity o tym co jemy. Moim zdaniem pod wieloma względami jest to książka filozoficzna, pokazująca różnice pomiędzy nauką a „czarami” na przykładzie spożywanego jedzenia. Z niniejszej publikacji dowiedziałem się między innymi jak źle wykonane badania (tj. bez grup kontrolnych, bez „reżimu” statystycznego zakładającego reprezentatywność grupy i tak dalej), lub forsowanie pewnej idei może radykalnie zmienić postrzeganie całych mas i to bez względu na to co mówią badania naukowe. Dowiedziałem się też jak działa manipulacja i ogłupianie społeczeństwa i to na przykładzie tłuszczu, cukru, glutaminianu, glutenu i soli.

GluKł_3

Glutaminian monosodowy, czyli „potwór odpowiedzialny za całe zło tego świata”.

 

Każdy rozdział w tej fascynującej książce w sposób wyczerpujący pokazuje jak ludzie, a nawet całe społeczeństwa i organizacje, dały się omamić. Przykładem niech będzie cukier: według „guru” od zdrowego żywienia, cukier to niesamowicie tucząca trucizna uzależniające prawie jak kokaina. Na kartach książki Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym, co jemy czytelnik jednak dowiemy się, że nie taki „diabeł straszny jak go malują”, że przekonanie o szkodliwości cukru wywodzi się od purytańskich ruchów w Wielkiej Brytanii jak i ówczesnych Stanach Zjednoczonych, gdzie cukier równał się  przyjemność, a to co jest przyjemne według purytan jest grzeszne. Oczywiście autor nie neguje szkodliwości NADMIARU cukru w stosunku do zębów, jednak przez całą lekturę książki mogłem odnieść wrażenie, że najważniejszą ideą jest „Zdrowy rozsądek to podstawa”, oraz „ciesz się jedzeniem”. To samo dotyczy soli, której normy dietetyczne są tak drakońskie, że nawet jedzenie marchewki powoduje przekroczenie „zalecanego progu spożycia”.

Prawdziwym majstersztykiem jest ostatni rozdział książki, czyli „Dieta UnPacked” . Wspomniana dieta to tak naprawdę jeden wielki żart autora ze wszystkich „guru” zdrowego odżywiania i pseudonaukowców zalecających picie herbaty zbieranej lewą ręką o świcie 27 lipca srebrnym sierpem przez dziewicę. Alan Levinovitz w tymże rozdziale „trolluje” koncertowe tego typu zagrywki: na pierwszy rzut oka może nam się zdawać, że istotnie jest to dieta, jednak autor na marginesie pokazuje czytelnikowi jakie zastosował sztuczki socjotechniczne, mające przekonać daną osobę do tej diety.

Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym, co jemy jest nie tylko wartościową pozycją dla osób pragnących wyzwolić się z szaleństwa ograniczeń związanych z dietami (oczywiście nie liczę przypadków chorobowych, gdzie nie można spożywać pewnych rzeczy np. WZW typu C). Przede wszystkim jest to książka, gdzie autor zamaskował rozprawę pomiędzy „bajaniem” a metodą naukową i na czym rzeczona metod polega, oraz jak tradycja, wierzenia i wiara w autorytety wpływa na nasze postrzeganie nawet takiej czynności jak jedzenie. Na okładce książki znajduje się sentencja „Uwolnij się od poczucia winy i na nowo pokochaj jedzenie”. Ta sentencja to strzał w dziesiątkę.

Wady? Tylko i wyłącznie jedna: książka może wydawać się potencjalnemu czytelnikowi przewodnikiem po dietach. Nic bardziej mylnego, tyle, że osoba niezainteresowana dietami może pominąć tą książkę. A szkoda, bo jest to pozycja zdecydowanie warta przeczytania, napisana bardzo przystępnie, z pewną dozą humoru. Mam nadzieję, że osoby obawiające się, że Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym co jemy to kolejna książka o diecie/ jedzeniu po przeczytaniu niniejszej recenzji zmienią zdanie.

Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym co jemy jest publikacją, którą jak najbardziej polecam! Warto kupić tą książkę i …pokochać jedzenie!

GluKł_2

Po prostu: zjedzcie coś pysznego! Jeżeli nie zapomnicie o ruchu i zdrowym rozsądku jedzcie co chcecie 🙂