Historia Fizyki

Historia fizyki okładka
Okładka książki

Historia fizyki autorstwa wybitnego fizyka profesora Andrzeja Kajetana Wróblewskiego (i wydana przez wydawnictwo PWN) to ze wszech miar książka wybitna, podejmująca rzadko spotykany w polskiej literaturze temat historii konkretnej nauki, jaką jest tu akurat fizyka. W moim przekonaniu dzieło Historia fizyki może stać na półce obok księgi legendarnej, jaką jest bez wątpienia Encyklopedia fizyki współczesnej. Dlaczego tak jest w istocie? Dlaczego Historia fizyki to książka jedyna w swoim rodzaju? Zapraszam do recenzji.

Historia fizyki autor
Profesor Andrzej Kajetan Wróblewski. Autor Historii Fizyki

O czym jest Historia fizyki? Zasadniczo jak sama nazwa wskazuje, jest to książka o drodze, jaką nakreśliła fizyka od czasów starożytnych po współczesne. Droga ta nieraz była bardzo wyboista, tłamszona zarówno przez religie różnorakiego rodzaju, jak i doktryny społeczno-polityczne. Jednak jak czytamy z kart Historii fizyki, nauka z reguły wychodziła z tego obronną ręką. Właściwie Historia fizyki jest w pewien sposób również (chcąc nie chcąc) historią filozofii i jej nurtów, od czasów antycznych po współczesne.

Prof. Wróblewski podzielił swoją książkę na pięć dużych działów: pierwszy z nich wprowadza czytelnika w początki nauki jako takiej, do której wkład wnieśli m.in. druidzi, projektując Stonehenge, czy Babilończycy na terenach dzisiejszego Iraku, a kończąc na wiedzy antycznej. Przyznaję: zaskoczył mnie niezwykle pozytywnie rozdział o nauce antycznej, bowiem sam osobiście zawsze unikam w książkach dotyczących nauki rozdziałów o Platonie, Archimedesie, czy nauce Aleksandryjskiej. Jednak Historia fizyki przedstawia ten okres niezwykle atrakcyjnie i przystępnie. Część pierwszą kończą „mroczne wieki” średnie.

Historia fizyki Issac Newton
Isaac Newton – w zasadzie twórca fizyki klasycznej

Druga część dzieła Historia fizyki  to już nauka nowożytna: od renesansu i rewolucyjnych badań Tychona de Brahe i rewolucji Kopernikańskiej po Galileusza. W części drugiej pojawia się nauka o gazach i ich własnościach, a kończy się na wybitnym fizyku, jakim był Izaak Newton, oraz jego wizji światła jako korpuskuł versus wizji świata Younga i świetle jako fali.

Część trzecia to oświecenie. I znowu poznamy tutaj odkrycia Newtona, jednak w tej epoce pojawia się najpotężniejsze narzędzie nauki w ogóle — rachunek różniczkowo-całkowy. W tym rozdziale nie mogło wobec tego zabraknąć tak wybitnych uczonych jak Pierre Simone de Laplace, Joseph Fourier, Joseph Louis Lagrange, Leonhard Euler, czy Karl Friedrich Gauss. W tej części publikacja Historia fizyki wprowadza również czytelnika w świat klasycznej termodynamiki, której ukoronowaniem były prawa gazu doskonałego, a kończąc na podstawach jeszcze raczkującej nauce o elektryczności i stosach Volty.

Czwarta część książki Historia fizyki to już znana fizyka klasyczna, utożsamiana z wiekiem XIX i pewnego rodzaju stagnacją fizyki pod sam koniec tego wieku. Fizyka klasyczna to przede wszystkim teoria elektromagnetyzmu, od praw Faraday’a po zunifikowane równania Maxwella. Również termodynamika w tym okresie znacznie się rozwinęła, jak przeczytamy na kartach książki: od pomp ciepła po skroplenie gazów. W tej części pojawiają się pierwsze „przebiśniegi” zapowiadające przyszłość fizyki, czyli widma atomowe pierwiastków, doświadczenia Bunsena i Kirchoffa, oraz dalsze udoskonalanie się optyki i szeroko pojętej nauce o świetle.

Historia fizyki równania
Równania Maxwella w postaci wektorowej

Ostatnia, piąta część to fizyka współczesna: od początków XX wieku po czasy teraźniejsze, gdzie odkrycie z jednej strony przez Alberta Einsteina teorii grawitacji i jednoczesne zaręczyny tejże teorii z elementami geometrii różniczkowej, a nawet topologii pozwoliły na odkrycie niesamowitych zjawisk we Wszechświecie (np. czarne dziury, które długo były tylko osobliwą konsekwencją równań Einsteina, a potem Riemanna, czy Kerra). Drugim potężnym gmachem fizyki współczesnej jaki opisuje autor, jest fizyka kwantowa: od idei Plancka, że materia musi być dostarczana nieciągłymi porcjami w celu opisu ciała doskonale czarnego po splątanie kwantowe, nowoczesną teorię fizyki ciała stałego (która dała nam m.in. mikroprocesory!), po fizykę jądrową i jej konsekwencje dla świata.

Historia fizyki black body
Rozkład widma promieniowania ciała doskonale czarnego. Naukowcy przed Planckiem mieli spory orzech do zgryzienia!

No dobrze, jak sprawdza się Historia fizyki w praniu-czytaniu? Doskonale, ta książka to hołd dla cudownej nauki, jaką jest fizyka. Moim zdaniem Historia fizyki jest książką, jeżeli nie wybitną, to na pewno bardzo dobrą. Co więcej, prof. Andrzej Kajetan Wróblewski napisał tę książkę w taki sposób, że muszę odwołać się do kulinariów: jest to pozycja niesamowicie smaczna, do tego wykwintna, a jednocześnie strawna nawet dla zatwardziałych humanistów, którzy na dźwięk słowa fizyka reagują paniką. W książce zasadniczo nie ma wzorów matematycznych: pojawiają się naprawdę sporadycznie, ale tylko dla zainteresowanych, aby wyjaśnić np. w jaki sposób Arystarch z Samos zmierzył odległość Ziemia-Słońce. Raczej zamiast wzorów pojawiają się schematy ideowe związane z pewnymi pojęciami, czy doświadczeniami.

Wady? Historia fizyki zasadniczo nie ma wad. Ja nie znalazłem błędów merytorycznych i literówek. Jedyny błąd dla mnie to… tylko 600 stron wyśmienitej lektury, chciałbym naprawdę z dwa razy więcej! Inną wadą „na czepliwego” jest właśnie brak wzorów, ot, żeby czytelnik bardziej ambitny sam na rogu rozpisał sobie np. tensor krzywizny Riemanna. Jednak jak pisałem wyżej, jest to z mojej strony bezczelne wręcz szukanie dziury  w całym.

Historia fizyki to rewelacyjna książka i uważam, że współczesny pasjonat nauki, a tym bardziej studenci, doktoranci obowiązkowo powinni ją przeczytać. Dlaczego? Bowiem jest to rodzaj hołdu, jaki autor złożył nauce oraz ludzkiej chęci poznania. Naprawdę polecam książkę Historia fizyki  z całego serca i jednocześnie dziękuję Wydawnictwu PWN za możliwość zapoznania się z tym dziełem.