„Zostaw mnie” – Gayle Forman – recenzja

t199944„Zostaw mnie” jest kolejną pozycją autorstwa Gayle Forman, jaką miałam okazję przeczytać. Autorka jest mi znana z młodzieńczych romansów, a tym razem zaserwowała czytelnikowi coś zupełnie innego. Dojrzała książka, o dojrzałej kobiecie. Szczerze mówiąc, tego się nie spodziewałam. Forman skradła moje serce w „Zawsze stanę przy Tobie”, przedstawiając mi obraz ośrodka resocjalizacji dla trudnych dziewcząt, a teraz stawia przed czytelnikiem czterdziestoletnią Maribeth Klein. Jak zwykle autorka postawiła poprzeczkę bardzo wysoko, ale zanim Wam o tym opowiem, przejdźmy do fabuły.

Główna bohaterka jest pracoholiczką, której coraz ciężej jest pogodzić życie zawodowe z prywatnym. Wśród zabiegania i totalnej ignorancji swojego zdrowia jej organizm zaczyna się domagać o pomoc. Kobieta przeszła zawał serca, a słaby stan zdrowia sygnalizuje poważną chorobę. Dla Maribeth praca jest najważniejsza, nie chce ani z niej rezygnować, ani zwolnić tempa. Ląduje w szpitalu, a po powrocie nie może sobie z niczym poradzić. Kłótnie z bliskimi i brak akceptacji, to tylko niektóre problemy, z którymi ma styczność główna bohaterka. Kobieta nie radzi sobie z tym wszystkim tak, jak powinna, dlatego zmienia swoje miejsce pobytu, aby odpocząć, zostawia w Nowym Jorku męża z dziećmi.

Gayle Forman standardowo już oddała w ręce czytelników coś wspaniałego, lekturę, którą pokochamy od pierwszej strony. Było mi troszkę trudno przestawić się na powieść o dorosłej kobiecie, jak już wcześniej pisałam, z tą autorką spotkałam się podczas czytania książek młodzieżowych i nawet nie przeszło mi przez myśl, że dostanę historię o dojrzałej kobiecie. Pomimo tego, lekturę pokochałam, może nie tak bardzo jak „Zawsze stanę przy Tobie”, ale równie mocno. Jest to lektura bardzo poważna, tłumaczy człowiekowi zawiłości losu i napomina do krótkiej przerwy na zastanowienie się nad swoim życiem, bo przecież żadna praca nie może odbić się na naszym zdrowiu tak bardzo, jak to miało przykład u Meribeth. Książka napomni zagubionych w wielkim świecie i spróbuje pomóc im się odnaleźć. Forman nie zmieniła swojego podejścia do czytelnika, nadal jest takie samo. Książka jest bardzo przyjemna w odbiorze i z każdą kartką chce się poznać dalsze losy bohaterki, a po odłożeniu książki momentalnie chce się do niej wrócić. Wielbicielom Forman ta książka na pewno przypadnie do gustu. Pomimo zmiany głównej postaci, całość prezentuje się jak ukochane młodzieżówki.

Lekturę chciałabym polecić wszystkim. Standardowo autorka rozeznała gusta czytelnicze, więc książka nie jest smętnym romansidłem, na które decydują się tylko i wyłącznie dziewczyny. Panowie również znajdą coś dla siebie. „Zostaw mnie” ląduje na mojej półce obok pozostałych książek, mam nadzieję, że długo na niej nie poleży, bo znajdzie się ktoś, kto ją ode mnie pożyczy.

  • Jestem wielką fanką Gayle Forman, książka czeka na półce i już wiem, że się nie zawiodę 🙂