„Między światami. Moje życie i niewola w Iranie” (Roxana Saberi) – recenzja

Anna/ Październik 23, 2015/ Książki/ 0 comments

między światamiWedług danych organizacji Dziennikarze bez Granic, opublikowanych w 2005 roku, Iran znajduje się na 175 miejscu pod względem wolności słowa. Trzeba być niezwykle odważnym, by relacjonować wydarzenia z kraju, gdzie istnieje ogromna inwigilacja społeczna. Roxana Saberi była amerykańską korespondentką m.in. ABC, BBC i Fox News. Kobieta wyjechała nad Zatokę Perską nie tylko ze względu na zawód, ale również pochodzenie swojego ojca, który wiele lat wcześniej opuścił ojczyznę, osiedlając się na stałe w Stanach Zjednoczonych. Powrót do korzeni sprawił, iż reporterka pokochała mentalność i tradycję Persów. Jej celem stało się pokazanie Islamskiej Republiki Iranu nie tylko w aspekcie reżimu, ale również wyjątkowej, wielowiekowej kultury. Plany opisania unikalnego społeczeństwa zmieniły się 31 stycznia 2009 roku. Wówczas do mieszkania dziewczyny w Teheranie zapukali tajni agenci, stawiając jej zarzuty szpiegostwa na rzecz rządu USA.

Książka „Między światami. Moje życie i niewola w Iranie” to zapis bardzo trudnych przejść dziennikarki, która została oskarżona oraz skazana za przestępstwo, którego nie popełniła. Wiązało się to z pobytem w owianym złą sławą zakładzie karnym Evin, przeznaczonym dla najgroźniejszych więźniów politycznych. Na podstawie wspomnień autorki poznajemy działania szyickiego reżimu, niejako od środka. Roxana została poddana tzw. „białym torturom”, czyli przemocy psychicznej, mającej na celu dobrowolnie przyznanie się do fałszywych zeznań.  Dopiero wówczas dziennikarka zdała sobie sprawę od jak dawna była obserwowana przez służby specjalne.

W tym przypadku trudno powiedzieć, że bohaterka nie znała realiów kraju w jakim się znalazła. Respektowała zasady islamu i starała dopasować do lokalnych zwyczajów, stąd była zaskoczona tym, co ją spotkało. Pomimo przystosowania do zaistniałych warunków, w dziewczynie została zaszczepiona wiara w wolność słowa, która powinna być czymś niepodważalnym. W Evin doświadczyła bólu, ale także poznała bohaterskie kobiety, próbujące zmienić oblicze Iranu. Dzięki ich życiorysom, czytelnik odkrywa nową, nieznaną rzeczywistość, gdzie obok fundamentalnych reguł istnieje również niezwykła gościnność.

O bezpodstawnym aresztowaniu stosunkowo szybko dowiedziały się media na całym świecie. Jednym z symboli solidarności stała się żółta wstążka. Rodzice kobiety zaczęli wielką batalię o uwolnienie byłej Miss Dakoty Północnej. Ta sprawa stała się ważna nie tylko w aspekcie osobistej tragedii. Obrońcy praw człowieka, najważniejsi politycy, koledzy po fachu i zwykli ludzie starali się wywrzeć presję na szyickich rządzących. Niestety, sama osadzona przez długi czas nie była świadoma wielu oznak wsparcia. Utrzymywano oskarżoną w przekonaniu, iż nikt nie dowie się o jej losie. W związku z dojmującym poczuciem osamotnienia, publicystka zwróciła się ku wierze. Pewne ukojenie przynosiły jej zarówno słowa Koranu, jak również Biblii.

Książkę warto przeczytać w odniesieniu do relacji wzajemnych Teheranu z Waszyngtonem. Narratorka łączy w swojej pozycji trudne emocje z reporterskim doświadczeniem, więc to nie tylko pamiętnik Amerykanki o irańsko-japońskim pochodzeniu. Widać tu również spojrzenie bohaterki na przyczyny skomplikowanych stosunków międzynarodowych. Roxana Saberi odnalazła idealną równowagę między opisem swoich doświadczeń a przedstawieniem społeczeństwa, muszącego codziennie walczyć z okrutnym reżimem.