„Mój kolorowy zeszyt zabaw” – recenzja

Nadszedł ten dzień. Skończył Wam się arsenał pomysłów na to, co robić z dzieckiem i jak zadbać o to, aby to, co robiło, było dla niego rzeczywiście rozwijające… W głowie pustka. A obok Was dziecko żądne nowych wyzwań, zabaw i zadań. I co teraz? Odświeżacie znowu to, co robiliście tydzień temu udając, że czeka Was super zabawa? Przeglądacie na szybko znajome strony i szukacie porad w Internecie? Sięgacie po koło ratunkowe i dzwonicie do przyjaciółki / przyjaciela?

ZeszytZabaw_mojKolorowyKażdy rodzic, któremu zależy na tym, aby jego dziecko się rozwijało musi poświęcać czas zarówno na to, aby spędzać go ze swoim maluchem, ale powinien również zastanawiać się nad tym, czy ma w zanadrzu pomysły bądź materiały, które będzie mógł wykorzystać, aby zagwarantować swojemu dziecku świetnie spędzony czas. Jako młody ojciec staram się systematycznie kompletować biblioteczkę książek, które nie pozwolą mi na przeżywanie opisanej we wstępie do recenzji sytuacji.

Jedną z lepszych pozycji, które jednocześnie mogę Wam śmiało zarekomendować jest pozycja wydana nakładem Wydawnictwa Wilga „Mój kolorowy zeszyt zabaw”, któremu towarzyszą słowa, które praktycznie wskazują na to, z czym będziemy mieli do czynienia wewnątrz książki – „Projektuj i koloruj, wycinaj i naklejaj” – a ja dodam – i wykaż się wyobraźnią i kreatywnością, pokonując ponad 70 różnorodnych zadań!

Praktycznie na każdej karcie książki znajdujemy inną zabawę lub zadanie, których realizacja wymaga od naszych dzieci działania. Nie sposób zatem ruszyć do „lektury” (to słowo właściwie kiepsko tu pasuje, ale z uwagi na to, że to książka, niech pozostanie;)) bez nożyczek, kleju, kredek, ołówka czy linijki. Dzieci będą musiały malować, wycinać, projektować oraz składać różnego rodzaju przedmioty,  rozwiązywać łamigłówki – jednym słowem, czekać je będzie mnóstwo naprawdę ciekawych wyzwań.

To, co koniecznie muszę dodać na końcu, to to, że warto, abyście im towarzyszyli i tam, gdzie to możliwe – może nawet posiadając drugi egzemplarz książki bądź zwykłą kartkę papieru – również realizowali zadania, a wynikami dzielili się z Waszymi dziećmi. Myślę, że będzie to świetny sposób nie tylko na spędzenie czasu i świetną zabawę, ale również okazja do tego, aby poznać się wzajemnie jeszcze lepiej i umacniać swoje relacje – i właśnie z tego względu zdecydowanie polecam Wam wyposażenie swojej biblioteczki w „Mój kolorowy zeszyt zabaw”!

  • Aga

    Ksiazka jak dla mnie wymaga pewnej korekty tj usuniecia kilku stron bo za duzo tu zaklec.magii i czarownic po oczyszczeniu super