„Moje lato z szablozębnym” – Weronika Kurosz – recenzja

Sebastian Grochala/ Kwiecień 28, 2016/ Książki, Książki dla Dzieci, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Wakacje! Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie wspomnienia wakacji z dzieciństwa należą do jednych z takich, do których wracam z dużym sentymentem i zmartwieniem, że… to se ne vrati. Ale – dzięki książce Weroniki Kurosz – towarzysząc najmłodszym czytelnikom – mamy okazję powrotu do tego wyjątkowego czasu w naszym życiu. Jak mówi sam tytuł książki – wraz z jej bohaterami przeniesiemy się do dość wyjątkowych i obfitujących w sporą liczbę atrakcji wakacji.

Bohaterami książki są rodzeństwa. Antek (mający 9 lat) oraz Ula (pięciolatka), a także Karol (dziewięciolatek) oraz Nela (mająca 6 lat). Głównymi bohaterami jest rodzeństwo Antka i Uli, a narratorem opowieści jest Antek. Dane dotyczące wieku dzieci są nieprzypadkowe, ponieważ wskazują mniej więcej ramy wiekowe odbiorców tej lektury.

indeksWraz z rozpoczynającymi się wakacjami rodzice Antka i Uli, jak co roku, wyjeżdżają na plener. Są artystami, rzeźbiarzami i takie wyjazdy stanowią stały element ich kalendarzy. Do tej pory w tym okresie rodzeństwo trafiało do dziadków, gdzie spędzało wakacyjne dni na relaksie w okolicy jeziora. Niestety, w tym roku dziadkowie wyjechali odwiedzić swoich znajomych we Francji, więc rodzice zmuszeni byli do poszukiwania nowych opiekunów, co nie było zbyt łatwe. Ale w ostateczności udało się. Na opiekę nad dziećmi zgodziła się ciocia Larysa, z którą nie miały one zbyt częstego kontaktu. Wiedziały jedynie, że uczy matematyki, jest leniwa, zmęczona i sporo narzeka. Nie trzeba chyba dodawać, że nie była to wymarzona wizja…

Dzieci, aby przetrwać zapowiadający się ciężko czas, powołały Sztab Kryzysowy. Zbudowały własną bazę i postanowiły dzielnie stawiać czoła wszelkim przeciwnościom. W tym również dawanym przez ciocię Larysę matematycznym karom, w których jako czytelnicy uczestniczymy – co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem umożliwiającym, poza lekturą, małe wyzwanie intelektualne.

Lato z szablozębnym trwa szesnaście dni. Każdy dzień to osobna historia i przygoda, którą przeżywają dzieci. Taki podział umożliwia czytanie książki etapami, co również pomaga, jeśli decydujemy się na to, aby opowieści o losach Antka, Uli, Karola i Neli towarzyszyły nam przed snem, ponieważ możemy dawkować ich perypetie, a także rozwiązywać matematyczne łamigłówki (właściwie ograniczające się do znajomości tabliczki mnożenia).

Książka zawiera sporo ciekawych wiadomości, które poszerzą horyzonty najmłodszych czytelników. Duża dawka humoru wywoła uśmiechy, ale zdarzą się również momenty wywołujące strach. Na wakacjach jak w życiu – właśnie dzięki tym emocjom i wrażeniom zapadają one w pamięć i pozwalają wspominać je jeszcze przez wiele lat. Szczególnie wtedy, kiedy coś w nas zmienią i po sobie pozostawią – tak jak wakacje spędzone przez bohaterów książki w towarzystwie cioci Larysy.