Naukowcy spod czerwonej gwiazdy

JeremiaszP/ Październik 11, 2016/ Książki/ 0 comments

 

nauk_okladka

Okładka książki

ZSRR Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich lub w oryginale CCCP Sojuz Sowietskich Socjalisticzeskich Riespublik. Nazwy te kojarzą się czytelnikom urodzonym po roku 1990 z czymś historycznym, co było „a nie jest”, starszym kojarzy się z represyjnym i żądnym krwi systemem totalitarnym, ze wszechobecnym KGB, a wcześniej NKWD i z planowaniem centralnym. Myślę jednak, że ZSRR kojarzy się większości też z czymś „topornym” ciężkim, gigantycznym i „przaśnym”. Czy tak było w istocie? Pewnie tak, jednak dużo osób zapomina, że czasy sowieckie to nie tylko pociski balistyczne, czołgi T-34, to również czasy kultu nauki radzieckiej, w której technokraci znajdywali istną mekkę. O tym właśnie jest fascynująca książka Marty Panas-Goworskiej i Andrzeja Goworskiego Naukowcy spod czerwonej gwiazdy.

nauk_1

Andriej Tupolew- genialny konstruktor samolotów i wizjoner

Naukowcy spod czerwonej gwiazdy prezentuje sylwetki wybranych naukowców  (i pseudonaukowców) „czerwonej epoki”, wyróżniając zasadniczo między wersami dwa okresy: Od Lenina do Stalina, gdzie karierę robili aparatczycy, mający wiedzę naukową na poziomie sznura do snopowiązałki: zarówno gdy mowa o Oldze Lepeszynskiej, jak i jej „substancji żywej”, która w sposób bezwzględny pozbywała się „buntowników”, śmiących wątpić w „naukę”, opartej na dziełach Marksa, Engelsa i Lenina, po prawdziwą gwiazdę Trofima Łysenko: samouka (a raczej nieuka), który przekonywał, że pszenica zamienia się w odpowiednich warunkach w żyto (a nie daj Boże, gdyby ktoś powiedział: „towarzyszu Łysenko gadacie głupoty”).

nauk_2

Trofim Łysenko „gwiazda” nauki radzieckiej.

Na szczęście ogromna część książki Naukowcy spod czerwonej gwiazdy dotyczy relatywnie pozytywnych postaci: od słynnego fizjologa Iwana Pawłowa, genialnego konstruktora samolotów Andrieja Tupolewa,  Lwa Tremena i jego pierwszego na świecie elektronicznego urządzenia do generowania muzyki. Poznacie też sylwetkę wybitnego fizyka teoretyka Lwa Landaua, czy konstruktora najlepszego pod wieloma względami karabinku AK-47 Michaiła Kałasznikowa.

nauk_3

Michaił Kałasznikow i jego „dziecko” karabinek AK-47

Naukowcy spod czerwonej gwiazdy nakreśla nie tylko biografię słynnych postaci radzieckiej nauki, ale ukazuje, że większość z nich w różnym stopniu była gnębiona przez system, w szczególności na przełomie lat 30 i 40, gdy Józef Stalin przeprowadzał czystki. Dostało się praktycznie każdemu: nawet Tupolew, który tyle zrobił dla obronności ZSRR, był więziony przez NKWD i oprawców z Łubianki pod dyktandem krwawego karła Jeżowa, czy Ławientrieja Berii. Książka ukazuje tutaj też czytelnikowi osobiste tragedie i rozterki bohaterów publikacji oraz że ZSRR był bardzo specyficznym krajem.

Publikacja Naukowcy spod czerwonej gwiazdy w szczególności powinna zostać przeczytana przez ludzi, którzy z politowaniem patrzą na Rosję i ówczesny ZSRR jako kraj zacofany, pozbawiony siły intelektualnej: najwięcej Noblistów „wydał” w okresie swojego istnienia właśnie ZSRR: od Iwana Pawłowa w 1904, po cały wysyp Nagród Nobla z dziedziny fizyki: Lew Dawidowicz Landau, Paweł Aleksjewicz Czerenkow, czy Piotr Leonowicz Kapica. Z publikacji wyłania się obraz ZSRR jako kraju zamordystycznego, ale dbającego mimo wszystko o poziom nauki, w szczególności, jeżeli mówimy o naukach podstawowych takich jak matematyka, fizyka i chemia lub inżynieria (mam tutaj na myśli okres po śmierci Stalina i odejście od nauki „geniuszy” pokroju Łysenki, okres od Chruszczowa do Gorbaczowa) i nauki techniczne.

Książkę Naukowcy spod czerwonej gwiazdy czyta się jednym tchem, jest bardzo przyjemna w odbiorze i pomimo 340 stron pozostawia… niedosyt.  Ja chciałbym więcej, co najmniej dwa razy tyle i chętnie bym poczytał m.in. o Kapicy, czy Leonowie. To, że książka pozostawia niedosyt, to w moim mniemaniu raczej zaleta niźli wada.

Naukowcy spod czerwonej gwiazdy to popularno-naukowa pozycja historyczna, którą osoby zaciekawione historią XX wieku i historią najnowszą, ciekawostkami po prostu, powinny mieć w swoich domowych biblioteczkach. Jest to książka naprawdę warta lektury, napisana z pasją, ciekawie i wciągająca czytelnika jak dobra powieść. Zdecydowanie polecam! Dla osób zainteresowanych krajem, którego słowa hymnu zaczynały się od słów:

„Sojuz nieruszymyj riespublik swobodnych
Spłotiła nawieki wielikaja Ruś,
Da zdrawstwujet sozdannyj wolej narodow,
Jedinyj, moguczij Sowietskij Sojuz!”

Pozycja obowiązkowa.

Naukowcy spod czerwonej gwiazdy wydało wydawnictwo PWN.