Nelly Rapp i frankensteiniak – recenzja

Sebastian Grochala/ Kwiecień 18, 2016/ Książki, Książki dla Dzieci, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Druga część przygód najmłodszej upiornej agentki Nelly Rapp stworzonej przez Martina Widmarka poświęcona jest jej pierwszej samodzielnej misji. Po ukończeniu wakacyjnego szkolenia pod czujnym okiem LENY-SLEVY Nelly wraca z Londynem do domu i… czeka na swoje pierwsze zadanie.

Znający bohaterkę z poprzedniej części, którą opisywałem TUTAJ, wiedzą, że Nelly jest dziewczynką bardzo ciekawą świata, zadającą mnóstwo pytań, mającą trudność z usiedzeniem na jednym miejscu. Jak nietrudno zatem przewidzieć – również oczekiwanie na pierwsze zadanie jest dla niej niezwykle ciężkie do zniesienia. W końcu nie po to przez całe wakacje uczyła się szybko biegać, znikać bez śladu, naśladować różne zwierzęta czy poruszać się w ciemności, aby siedzieć bezczynnie. Wreszcie jest!

212_normUpiorni agenci, których jest tylko 10 i tym 10 jest właśnie nasza bohaterka, specjalizują się w zwalczaniu duchów i upiorów, ale również potworów, ze strony których ludziom grozi wiele niebezpieczeństw. Podczas wakacyjnej nauki Nelly dowiedziała się jak rozpoznawać i unieszkodliwiać m.in. frankensteiniaki, wilkołaki i potwory śluzowe. Pilna nauka szybko okazała się przydatna, ponieważ pierwszym zadaniem, jakie otrzymała było rozpoznanie w Robercie Steenie, windykatorze o olbrzymiej posturze, frankensteiniaka. Aby to zrobić, Nelly musiała wykazać się trzema, nabytymi podczas szkolenia umiejętnościami, które LENA-SLEVA określała jako „trzy S.” – chodzi o „Spokój, Sprawdzenie i Spryt”.

Frankensteiniaki to osoby poskładane z różnych części ciała. Problem z nimi polega na tym, że nie posiadają połączenia pomiędzy swoim sercem a mózgiem – dlatego taka osoba może być całkowicie nieczuła i w związku z tym niebezpieczna. Na podstawie tej wiedzy oraz umiejętności wyniesionych z wakacyjnego szkolenia oraz użycia „trzech S” Nelly musi poradzić sobie ze swoim pierwszym, całkowicie samodzielnym zadaniem.

Czy jej się uda? Jaki będzie skutek przeprowadzonego przez nią śledztwa? Czy Robert Steen nie zorientuje się, że ma do czynienia z upiorną agentką i jaką rolę w tym wszystkim odegra, budząca postrach wśród wszystkich, higienistka, Pani Ellen Berg? Tego wszystkiego dowiecie się z drugiej części przygód Nelly Rapp wydanych nakładem Wydawnictwa Mamania „Nelly Rapp i frankensteiniak”, którą czyta się szybko i przyjemnie, chociaż opisy stworów i ich przypadłości mogą budzić pewną odrazę – to jednak Nelly Rapp i jej perypetie z pewnością udowodnią, że w trudnych sytuacjach należy zachować zasadę „trzech S” – czyli „Spokój, Sprawdzenie i Spryt”. Czekamy na kolejne części przygód najmłodszej upiornej agentki!