„Nelly Rapp i Upiorna Akademia” – recenzja

Sebastian Grochala/ Kwiecień 12, 2016/ Książki, Książki dla Dzieci, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Znany z serii kryminalnej dla dzieci o biurze detektywistycznym Lassego i Mai, Martin Widmark, zaprasza nas do śledzenia przygód zupełnie nowej bohaterki. Nelly Rapp, bo o niej mowa, charakteryzuje ciekawość świata, dociekliwość przejawiająca się w często zadawanych pytaniach, a także trudność z usiedzeniem w jednym miejscu i odwaga sprzeciwu nawet wobec starszych chłopców ze szkoły. Tak się składa, że to właśnie te trzy cechy – ciekawość, energia i odwaga – stanowią idealne połączenie, którym charakteryzować powinien się prawdziwy upiorny agent! Przypadek?

Pierwsza książka z serii, wydanej przez Wydawnictwo Mamania, „Nelly Rapp i Upiorna Akademia”, pozwala nam poznać najbliższą rodzinę dziewczynki, czyli jej rodziców oraz psa. To wspólnie z nimi pewnego dnia odwiedzą wujka Hannibala, z którym dawno się już nie widzieli i to spotkanie przyniesie początek nowej, tajemniczej przygody!

210_norm

Nelly, która nie przepada za typowymi spotkaniami dorosłych (a do takich zalicza się spotkanie u wujka), nie mogąc usiedzieć na miejscu, decyduje się na mały rekonesans domu wujka Hannibala. Znajduje list, w którym ktoś zwraca się do wujka tytułując go „agentem”. Rozmyślania na ten temat przerywa dociekliwej dziewczynce lokaj, który żywo zainteresowany jest tym, co takiego sprowadza ją w to miejsce. Chcąc wybrnąć z sytuacji, zachowująca przy tym trzeźwość umysłu Nelly oznajmia, że poszukuje toalety. I nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że rezydencja wujka, do którego wraz z rodziną przybyła w odwiedziny nie przypominała… zamku. Nie wiemy, czy ta wymówka odwróciła uwagę lokaja od czytanego przed chwilą przez dziewczynkę listu, ponieważ wskazuje jej stare, drewniane drzwi, a za nimi schody prowadzące na górę… Tak właśnie rozpoczyna się historia, która daje początek nowemu etapowi w życiu bohaterki.

Nelly czeka wielkie wyzwanie – szczególnie, że jak zaświadcza na początku książki – niezbyt wierzy w istnienie duchów, upiorów czy wampirów. A tymczasem pojawi się przed nią możliwość wstąpienia do Upiornej Akademii, kształcącej upiornych agentów. Do tej pory edukację ukończyło 9 agentów. Nelly otrzyma szansę zdobycia numeru 10. O ile uda jej się przejść przez czekające na nią sprawdziany. Pierwsze zajęcia stanowią wprowadzenie do pierwszego zadania. Kandydatka na upiorną agentkę poznaje zwyczaje i cechy charakterystyczne wampirów. Wszystko po to, aby tuż po zajęciach otrzymać pierwsze, związane właśnie z nimi, zadanie. Czy uda jej się wyjść z niego cało? Czy poradzi sobie w spotkaniu oko w oko z krwiożerczym wampirem? Jaka czeka ją przyszłość? Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie na kartach książki.

Wspominając o samej książce, trzeba zwrócić uwagę na jej wydanie. Jest bardzo ładne, książka posiada twardą, porządną okładkę zawierającą elementy fluorescencyjne, które zwracają uwagę najmłodszych czytelników! Podobnie jak ilustracje wewnątrz książki, które świetnie obrazują jej treść i nadają lekturze dodatkowej atmosfery.

Lektura idzie szybko, zatem dobrze, że tuż obok znajduje się druga część przygód Nelly. Recenzja wkrótce, ale póki co lektura – bo trudno po przeczytaniu pierwszej części nie myśleć już o tym, co spotkało naszą bohaterkę w kolejnej części jej przygód!