„Nelly Rapp i wilkołaki” – recenzja

Sebastian Grochala/ Sierpień 30, 2016/ Bez kategorii, Książki, Książki dla Dzieci/ 0 comments

Po małej przerwie, dzięki wydawnictwu Mamania, Nelly Rapp powraca do nas ze swoimi kolejnymi przygodami! Po ukończeniu zajęć w Upiornej Akademii, o czym opowiada pierwsza część jej przygód oraz rozprawieniu się z frankensteiniakiem o czym czytamy w drugiej, najmłodsza Upiorna Agentka stanie oko w oko z… wilkołakami!

pol_pl_Nelly-Rapp-i-wilkolaki-85_1Wspólnie z córką towarzyszymy Nelly od początku jej przygód. Mieliśmy nawet okazję przeprowadzić krótki wywiad z samym Martinem Widmarkiem, więc tym, którzy nie mieli do czynienia z przygodami bohaterki polecamy najpierw lekturę naszych wcześniejszych recenzji i wywiadu:
-> „Nelly Rapp i Upiorna Akademia”,
-> „Nelly Rapp i frankensteiniak„,
-> „O akceptowaniu swoich lęków w serii książek o Nelly Rapp – wywiad z Martinem Widmarkiem

Jeśli jesteście już po lekturze książek, zapewne nie trzeba Was specjalnie przekonywać do tego, aby sięgnąć po kolejną część przygód Upiornej Agentki Nelly Rapp. Niemniej – mogę zapewnić, że kolejna część, czyli „Nelly Rapp i wilkołaki”, Was nie zawiedzie. Autor potrafi łączyć ze sobą humor oraz plastyczne opisy sytuacji z wartką akcją, dzięki której strony po prostu się „połyka”, a lektura zabiera nam dwa wieczory – co w przypadku książek dla dzieci ma sens, bo pozwala im „ogarnąć” całość historii i być ze wszystkim w miarę na bieżąco.

W recenzjach staram się nie zdradzać szczegółów samego przebiegu wydarzeń, aby nie psuć Wam lektury. Szczególnie w książkach o Nelly Rapp nie chcę tego robić, ponieważ sami się przekonacie, że historia będzie potrafiła zmylić nie tylko Wasze dzieci, ale również Was. Na szczęście są z nami Nelly i jej pies London, którzy, nie tracąc zimnej krwi, będą zmagali się z tym, co kojarzy się z mrocznymi opowieściami o tym, co dzieje się z niektórymi ludźmi w czasie, kiedy na niebie nastaje pełnia księżyca.

Jeśli czytaliście wywiad, który dzięki Wydawnictwu Mamania przeprowadziłem z Martinem Widmarkiem, wiecie, że autor w każdej z pozycji ukrywa głębszy sens. Moim zdaniem, w tej części nawiązuje do tego, że w każdym z nas, podobnie jak w głębi wilkołaków, rozgrywa się walka dobra ze złem, światła z ciemnością. Co z tego wynika? Przeczytacie w książce, ale również sami powinniście przeczuwać.
Znaczenie tego obrazu może dostarczyć nam tematu do dyskusji z naszym dzieckiem na temat dobra i zła oraz pokus, które powodują, że ludzie czasem przeobrażają się w wilkołaki…

Podsumowując – polecam Wam zarówno tę książkę, jak i całą serię. Zaraz po przeczytaniu historii z wilkołakami przenieśliśmy się z Nelly do nawiedzonego sklepu, ale o tym, co się tam działo, dowiecie się z lektury kolejnej recenzji… 🙂