„Nemezis. O człowieku z faweli i bitwie o Rio” – recenzja

Sebastian Grochala/ Wrzesień 4, 2016/ Książki, sgrochala - recenzje/ 0 comments

W ostatnim czasie Brazylia oraz Rio de Janerio, czyli drugie co do wielkości miasto w tym kraju, było gospodarzem Letnich Igrzysk Olimpijskich, czyli zdecydowanie jednej z największych imprez masowych, które odbywają się na świecie. Rio, znane przede wszystkim z odbywającego się tam co roku kolorowego karnawału oraz olbrzymiego posągu Chrystusa Odkupiciela na górze Corcovado, pozostaje wciąż miastem kontrastów. Walcząc o swój wizerunek oraz pozycję, władze skrzętnie starają się ukrywać przed światem problemy, z którymi borykają się na co dzień. Reportaż Misha Glenny „Nemezis” pokazuje nam je od strony, o której, w trakcie Igrzysk Olimpijskich czy wcześniej odbywających się w Brazylii Mistrzostw Świata w piłce nożnej, niechętnie się wspomina…

large_nemezis_okladkaRio de Janerio z jednej strony zalicza się do największych i najnowocześniejszych metropolii świata – co widzieliśmy podczas Igrzysk, w trakcie których wielokrotnie na ekranach telewizji prezentowane było przepiękne miasto położone w zatoce Guanabara nad Atlantykiem – z drugiej jednak (czego podczas relacji z Olimpiady już nie widzieliśmy z oczywistych względów) znajdują się w nim ogromne dzielnice biedy, zwane fawelami. Generują one dla mieszkańców i władz Rio dość sporo problemów będąc ośrodkami rozmaitej przestępczości – z narkotykową, która stanowi światową czołówkę, jako tą, która generuje najwięcej kłopotów, ponieważ jej pochodną są trwające stale walki gangów przekładające się z kolei na wysoki wskaźnik zabójstw dokonywanych na ulicach miasta.

Misha Glenny chcąc przedstawić nam sytuację w fawelach oraz Rio postanawia zajrzeć do samego środka narkotykowego świata wykorzystując do tego postać Antonio Francisco Bonfim Lopesa, który z młodego, pracującego na utrzymanie swojej rodziny ojca, wspina się na szczeble hierarchii stając się szefem jednego z największych karteli narkotykowych w Brazylii. Nem (bo taki uzyskał przydomek) jest jednak przykładem nietypowego gangstera, który prowadząc interesy w trudnej rzeczywistości, starał się walczyć o sprawiedliwość, zyskując ogromne poparcie mieszkańców faweli. Właśnie do jego roli w narkotykowym, pełnym okrucieństwa świecie nawiązuje tytuł książki przywołujący postać Nemezis – mitologicznej bogini zemsty, która stała na straży sprawiedliwości świata.

Nemezis to opowieść z jednej strony o tym, jak wygląda brazylijska rzeczywistość normalnych, zazwyczaj biednie żyjących ludzi, którzy szukając sposobu na utrzymanie siebie i swoich najbliższych, podejmują się działalności wykraczającej poza granice prawa. To opowieść o tym, że za kurtyną, którą pokonują przyłączając się do narkotykowych gangów, czai się obecna na wielu poziomach władzy oraz służb mających stać na straży prawa i sprawiedliwości korupcja i przemoc, która, de facto, pozwala wielu ludziom czerpać korzyści z narkotykowego biznesu umacniając struktury nielegalnych interesów.

Historia Nema oraz jego najbliższych wskazuje na pewne prawidłowości, którymi kierują się narkotykowi gangsterzy. Nawet najlepsi przywódcy w końcu zostają obaleni przez żądnych władzy i zysków przeciwników, którzy w celu osiągnięcia szczytu gotowi są do wszystkiego. Przekupstwa, zdrady, zmiany sojuszów łączą ze sobą zarówno gangsterów jak i polityków czy przedstawicieli służb mundurowych. Przeprowadzane od czasu do czasu czystki pozwalają na krótkie wprowadzenie porządku, który z czasem znów zaczyna się chwiać ze względu na to, że ludźmi zaczyna władać chciwość.

Reportaż „Nemezis. O człowieku z faweli i bitwie o Rio” to opowieść zarówno o tym, jak funkcjonuje świat narkotykowych gangów w brazylijskich fawelach, jak i o tym, jak wygląda walka o zmianę panujących w nich zwyczajów.