Niebo dla akrobaty

JeremiaszP/ Luty 28, 2017/ Książki/ 0 comments

NdA_okladka

Okładka książki

Na początku muszę się wam przyznać: unikam beletrystyki jak ognia. Dlaczego? Bo najczęściej są to książki kosztujące niemało i będące jednak pozycjami na jedno posiedzenie. Z książką Jana Grzegorczyka Niebo dla akrobaty  (wydanej przez wydawnictwo Zysk i S-ka ) podjąłem pewne „ryzyko”, które opłaciło się i to bardzo. Dawno nie czytałem tak poruszającej książki.

NdA_1

Autor książki Jan Grzegorczyk

Akcja książki Niebo dla akrobaty jest skupiona wokół miejsca, które kojarzy nam się z cierpieniem i swoistego rodzaju umieralnią – z hospicjum.

Poznajemy tutaj przeplatające się nieraz historie zarówno pacjentów hospicjum jak i jego pracowników – lekarzy, pielęgniarek i kapłanów. Każda z historii przedstawionych w książce, to przejmująca opowieść o cierpieniu, wybaczeniu, albo o czymś, co trudno opisać słowami, czyli o wielkim spokoju i nadziei, które pojawiają się być może po tamtej stronie. Poznamy historię pana Jurka „Totolotka”, który za wszelką cenę chce pozostawić ojcowiznę swoim dzieciom w stanie nadającym się do zamieszkania, który pomimo ciężkiej choroby ma cel, na którym skupia się niczym promień lasera.

Każda z opowieści, przedstawionych w Niebo dla akrobaty jest niesamowita. Jako przykład niech posłuży historia chłopca, który umiera w łóżku, Właśnie wtedy poznajemy jego marzenia i plany. Z kolei inne historie opisują, czym jest wybaczenie. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli mógłbym porównać Niebo dla akrobaty  do innych książek, to byłby to pod pewnymi względami cykl J. Canfielda Balsam dla duszy z tą różnicą, że Canfield pisze moim zdaniem w sposób nieco naiwny, podobnie jak Coelho. Niebo dla akrobaty to dosłownie balsam dla duszy. Niesamowita książka.

NdA_2

Żałoba po stracie ukochanej osoby? Myślę, że dzięki książce „Niebo dla akrobaty” oprócz łez pojawi się także uśmiech…

Można zadać pytanie: dlaczego Niebo dla akrobaty jest publikacją, która mi tak bardzo się spodobała?

A no dlatego, że historie w niej przedstawione nie są łzawe, lecz wybitnie edukacyjne, dające wiarę i napełniające duszę kogoś cierpiącego nawet nie radością, ale czymś w stylu pozytywnej melancholii. Czytając tą książkę, nie czułem lęku dla „Ponurego Żniwiarza” w postaci śmierci, a raczej obietnicę nowego początku, nowego świata oraz nadziei. Całość, pod względem przekazywanej przez Jana Grzegorczyka wiedzy, ma w moim odczuciu posmak wręcz buddyjski: mówi o prawdach i prawach, które są ponad życiem i śmiercią. Tu nawet kres nie jest nigdy końcem… a przy tym niczym mistrz Zen, puszcza czytelnikowi oko, mówiąc „nie martw się” i zwracając uwagę, że warto zacząć interesować się drugim człowiekiem, bo nigdy nie jest za późno na wybaczenie.

W moim odczuciu książka Jana Grzegorczyka Niebo dla akrobaty ma potencjał aby być nawet lekturą szkolną.

Jest to książka łatwa w odbiorze pod względem leksykalnym, ale skłaniająca do głębokiej refleksji. Zresztą na grzbiecie egzemplarza są cytowane listy od czytelników, którzy stracili rodzica, dziecko, a dzięki książce Niebo dla akrobaty odzyskali wewnętrzny spokój. Jest to pozycja, nad której lekturą można uronić parę łez, ale nie są to łzy smutku. Raczej tak. jak napisałem wyżej: są to łzy melancholii, oczekiwania i radości.

Dla kogo jest Niebo dla akrobaty?

Dla każdego. Jest to tytuł, który absolutnie warto znać, jest to także książka, którą KONIECZNIE polecę osobom, które zmagają się z chorobą bliskich, przeczuwając, że ich droga na Ziemi chyli się ku końcowi… Niebo dla akrobaty ułatwi wam nie tyle zmierzenie się z wielką tajemnicą, jaką jest śmierć, ale pozwoli na uzyskanie spokoju, równowagi i swoistego szacunku dla praw natury.