Ogarnij kompa #1- podstawy, czyli wyczyszczenie komputera

Stanisław/ Styczeń 2, 2015/ Blog, Blog Stanisława/ 0 comments

My_eyes

Choć może wydawać się to dziwne, nawet bibliofile i mole książkowe mają komputery (!), regularnie z nich korzystają (!!) a nawet na nich pracują (!!!). Niemożliwe, prawda? 😉 Komputer odgrywa w obecnych czasach dosyć ważną rolę w naszym życiu i lepiej jest móc z niego komfortowo korzystać.

A jak z niego komfortowo korzystać, jak zkamerawsrodksiazek.pl ładuje się dziesięć minut (i to nie z winy naszego webmastera i hostingu!), po bokach wyskakują ci reklamy, na stronę główną samo ustawiło ci się OmniSearch czy inny badziew, twój kursor świeci niczym discoball na dziesiątki kolorów a pulpit przypomina śmietnik?! O tym właśnie w dzisiejszym poradniku, który zostanie podzielony na kilka części…

Na wstępie zaznaczę, że poradnik jest tylko dla użytkowników Windowsa, bowiem użytkownicy Apple (niestety, he he) nie mają z reguły takich problemów, a nawet jakby chcieli mieć to nie będą mogli ze względu na budowę systemu. Po przeczytaniu tego artykułu będziesz mógł zrobić istny Pimp My Ride swojego komputera, przyśpieszyć i oczyścić z wszelkich syfów! Brzmi kusząco? No cóż, do dzieła!

Dzisiaj omówimy sobie kilka kwestii, które przygazują twój komputer w sensie szybkości. Estetyką zajmiemy się w innej części tego badziewia profesjonalnego poradnika. Lets go! (po raz drugi)

#1- Zupełna podstawa- defragmentacja dysku.

Jeśli znasz się nieco na pielęgnacji komputerów, odpuść sobie ten punkt, gdyż jest banalny. Ale znam naprawdę wieele osób, które nie mają o czymś takim zielonego pojęcia i myślę że warto o tym wspomnieć.

Czym jest defragmentacja dysku? Brzmi strasznie, ale to nic takiego. Im więcej przenosisz, kopiujesz i dodajesz plików na dysk, tym większy robi się tam śmietnik. Przez kopiowanie i duże zmiany w systemie danych, pliki, chociaż istnieją oczywiście jako całość, fizycznie są porozrzucane po całym dysku twardym w kawałkach (fragmentach). System potrzebuje więc nieco więcej czasu, żeby zebrać je w kupę i otworzyć Twoje miliardowe nieskończone opowiadanie w Wordzie. Spowalnia to dosyć system. Defragmentacja zbiera wszystkie te porozpichrzane dane w kupę i układa w ładne rządki i w jednym miejscu, po kolei. Jeśli cały czas nie rozumiesz, o co biega- ten gif z Wikipedii pięknie wszystko instruuje.

220px-FragmentationDefragmentation

Tak więc defragmentacja jest zupełnie niegroźna. Osobiście ja kiedyś myślałem, że czyści dysk…

Jak?

To proste. Wchodzimy w Mój Komputer, następnie wybieramy sobie dysk do defragmentacji (najlepiej C- jest to główny dysk, na którym znajduje się system). Klikamy na nim prawym myszy i wybieramy Właściwości> Narzędzia> Defragmentacja. Dalej Łindołs poprowadzi Cię sam. I tyle!

Ale to dopiero pierwszy krok ku lepszemu. Następny, równie banalny to…

#2 Oczyszczanie komputera z podstawowych śmieci

Tutaj nie muszę nic wyjaśniać. Użyjemy Oczyszczania Systemu. Jest to proste narzędzie, które wywali zapyziałe rejestry, stare pliki i wszelki inny badziew z systemu. Nie ginie NIC z dokumentów osobistych, spokojnie. Windows robi porządki sam w sobie 😀

Jak?

Analogicznie do wcześniejszego punktu: Mój Komputer> Dysk, który chcemy oczyścić (najlepiej :/C)> Właściwości> Oczyść Dysk. Komputer chwilę pomieli i wyświetli nam listę plików do wypierdzielenia. Zaznaczamy WSZYSTKIE i kontynuujemy. Dalej wszystko zrobi się samo 🙂

#3 SiSiKliner i wrażliwa kwestia boosterów komputera

Trzecią nadrzędną czynnością, jaką lepiej wykonać dla przyspieszenia komputera jest przeczyszczenie (znowu…) śmieci komputerowych przez najpopularniejszy na świecie program tego typu CCleaner. Działa on jak opisana w punkcie #2 oczyszczarka systemu, ale wydajniej i usuwa jeszcze więcej. Programik jest darmowy, do dzisiaj pobrano go miliard razy. To chyba mówi samo za siebie?

How?

Pobieramy i instalujemy „free version” programu z oficjalnej strony https://www.piriform.com/ccleaner.

Następnie odpalamy program, klikamy z lewej na zakładkę „cleaner”, wybieramy „Windows”, zaznaczamy wszystkie dostępne „ptaszki” i klikamy „uruchom cleaner”. Po czystce analogicznie klikamy „rejestr” z prawej, zaznaczamy wszystkie dostępne „ptaszki” (domyślnie są już zaznaczone). Pykamy w guzik „skanuj by znaleźć problemy”, czekamy i następnie naciskamy button „napraw zaznaczone problemy”. I tyle. Warto jest robić to co jakiś tydzień, czy miesiąc. Można zwolnić kupę miejsca na dysku.

Jeśli chodzi o przyśpieszarki (boostery) komputerów, należy bardzo na tym polu uważać. Większość programów tego typu to zwykłe buble, wciskające nam reklamy, trojany i inne dziadostwa no i oczywiście nie działające. Tak samo rzecz ma się z paskami wyszukiwania do przeglądarek. Dlatego NIE POBIERAJ boosterów z reklam na stronach internetowych, facebooku ani z dziwnych stron o długich adresach, a jak instalujesz jakiś program (np. flasha), to przy często występującym okienku „zainstaluj [….] booster/search/manager”, które pojawia się z reguły po wypełnieniu wszystkich niezbędnych działań klikaj „nie zgadzam się”. A najlepiej wcale nie pobieraj ;].

#4 Wypierdziel wszystko, co nieistotne z dysku :/C

… jeśli masz niepodzielony dysk i w MÓJ KOMPUTER widzisz tylko :/C, odpuść ten punkt. Jeśli zaś masz podzielony dysk na tzw. partycje- idź dalej.

Dysk C to epicentrum komputera, zawierające w sobie całą Windę. Dlatego więc im mniej tam rzeczy, tym lepiej dla komputera, więc pamiętaj:

  • Jeśli na dysku C zostało mało wolnego miejsca, przemieść co się da na inne partycje. To da komputerowi więcej pola do działania. Jeśli tego nie zrobisz, to w pewnym momencie sam może zażądać zwolnienia miejsca przez dymek ostrzegawczy w rogu pulpitu.
  • Staraj się nie trzymać tam wielu rzeczy, lokuj je w innych dyskach.
  • Ale wszystkie programy wal śmiało! Jeśli zaś zaczynają niebezpiecznie się rozpychać, następne instaluj już w innych partycjach!

To właściwie tyle w tej kwestii. Przechodzimy więc do następnego i na dziś ostatniego punktu…

#5 Przetrzep listę programów!

Demo Symulatora Niedźwiedzia 2003 z przekroczoną datą ważności o dziesięć lat bo nie wykupiłem pełnej wersji i subskrypcji, Nokia connecting tool, mimo że mam już dawno inny telefon… moment, po co ja to w ogóle…?

Ostatnim w tym artykule działaniem, które może przyspieszyć twój komputer jest przeczyszczenie listy programów z nieistotnych, starych bzdetów. Otwórz aplet „dodaj lub usuń programy”, przewiń listę na górę, weź głęboki oddech, policz do trzech i lecąc po kolei pousuwuaj wszystko, co ci zbędne!

Programy, które kwalifikują się do natychmiastowego wywalenia:

>SearchBar, omega search i wszystko, co ma w nazwie search- to naprawdę niepotrzebne

>[…] demo- zapewne wszystkie już dawno zostały wykorzystane.

>mát mẻ mà một bản dịch của văn bản.exe …. moment, co?

>turboextranonamecomputerbooster- wspomniane już wyżej boostery, które można z łatwością nałapać przy ściąganiu czegoś z sieci.

>Wszystko, z czego już dawno nie korzystasz- nie bój się!

 

Po tym wszystkim warto dać odsapnąć komputerowi. Zrestartuj więc dziada i ciesz się szybszym działaniem! Wszystkie podane tu czynności warto powtarzać co kilka tygodni.

W następnej części poradnika zajmiemy się jeszcze kilkoma śmieciami oraz kwestią estetyki.

Piona!