Organek – „Głupi” [ALTERNATYWNY PIĄTEK #1]

Jeśli jesteście na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi, na pewno orientujecie się, że Organek dostał dwa Fryderyki za najlepszy utwór roku oraz najlepszy rockowy album 2016. O Czarnej Madonnie na pewno kiedyś wspomnę, gdyż jest według mnie bardzo interesującym albumem, ale dziś chciałbym cofnąć się o trzy lata i opowiedzieć o pierwszym albumie formacji. Premiera Głupiego miała miejsce 12 maja 2014 roku, rozniosła się całkiem sporym echem, a kilka utworów z tego krążka do tej pory nieustannie gości na moich playlistach. Zapraszam na mój wywód na temat fenomenu grupy Organek.

Tomasz Organek to gość, który znany był mi już wcześniej, przede wszystkim z występów w grupie SOFA. Nie powiem, żebym szczególnie przepadał za tą formacją, ale swojego czasu nieustannie klikałem przycisk replay przy ich flagowym utworze pod tytułem Ona Movie. W 2013 roku powstał projekt o nazwie Organek, w który zaangażowali się głównie muzycy z wyżej wspomnianego zespołu. Natrafiłem na nich tuż po wydaniu ich debiutanckiego krążka i muszę przyznać, że – jakkolwiek patetycznie to nie zabrzmi – zakochałem się.

Jako pierwszy, jeszcze przed zakupem płyty, poznałem (prawie) tytułowy utwór Głupi ja. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób nie ma w nim nic nadzwyczajnego – ot, prosty gitarowy motyw oraz tekst o niezbyt szczęśliwej miłości. W mojej opinii faktycznie nie należy doszukiwać się tu żadnej głębi, bo Organek pomimo bycia przyzwoitym tekściarzem poetom raczej nie jest, ale to, jak prezentuje się ów utwór w całości… cóż, uwielbiam tę kompozycję, przede wszystkim właśnie za pewnego rodzaju radosną prostotę. Kojarzy się z wieśniakiem przygrywającym na gitarze akustycznej przy ognisku i śpiewającym o swoim nieudanym związku, ale wieśniak ten robi to w genialny sposób i utwór zapada w pamięci na długo.

Drugim singlem, który zespół zaprezentował przed premierą, było Nie lubię. Ta kompozycja z kolei, a konkretniej jej partie klawiszowe, przywodzą mi na myśl tylko jedną postać – Raya Manzarka z The Doors. Ogólnie cała płyta po zagłębieniu się w warstwę muzyczną wydaje się być hołdem dla klasyków muzyki rockowej; skojarzenia nie tylko z Doorsami, ale i chociażby z Led Zeppelin są nieprzypadkowe.

Dziewczyna śmierć oraz Autostrada 666 to dwa kolejne warte uwagi utwory. Oba proste jak budowa cepa i z niezbyt skomplikowanymi tekstami, bardzo rock’n’rollowe i wpadające w ucho. Mamy także utrzymaną w podobnych klimatach Kate Moss.

Album otwiera utwór pod tytułem Nazywam się Organek, który można traktować jako coś w rodzaju biografii lidera, choć nie opowiada swojego życiorysu (na to przyjdzie czas później, na Czarnej Madonnie), ale skupia się bardziej na swoich obecnych uczuciach i stanie duchowym, informując odbiorcę, iż ma w sercu ranę oraz nie ma pieniędzy, wiary w cokolwiek. Pod względem kompozycyjnym również wyszło bardzo zgrabnie i przyjemnie dla ucha.

Kolejny utwór to krótkie Młodzież szuka sensacji, w którym Organek krytykuje współczesne młode pokolenie, sugerując, że brak mu ambicji i zacina się w chwilach napięcia. Mamy także O, matko!, do którego powstał ciekawy teledysk (choć i tak nic nie pobije obierającego ziemniaki Organka w Głupi ja), choć do samej kompozycji nie mogę się za bardzo przekonać. Dalej jest Italiano, kolejna historia o miłości, również nawiązująca do klasyki.

Co ciekawe, dostajemy również dwa anglojęzyczne utwory. Stay kompletnie nie przypadł mi do gustu, ale uważam, że King of the Parasites to mistrzostwo i bardzo lubię do niego wracać. Podchodzę jednak do tych piosenek z dystansem, ponieważ uważam, że Organek zdecydowanie lepiej wypada w polskiej wersji i polskojęzyczne kompozycje są dla mnie o wiele zgrabniejsze i ciekawsze.

Jestem pewny, że nie wszystkim przypadnie do gustu twórczość tego zespołu. Miłośnicy nieco mocniejszych brzmień mogą uznać to za liche plumkanie, a fani bluesa bulwersować się, że wokal Tomka Organka pasuje do bluesowo-rock’n’rollowych kawałków jak – nie wiem – Ewa Demarczyk do Iron Maiden. Mimo wszystko jednak zdecydowanie polecam zapoznanie się z debiutanckim krążkiem i wyrobienie sobie zdania na temat formacji; według mnie jest to jeden z najlepszych zespołów ostatnich kilku lat na polskiej scenie muzycznej.