Pejzaż bez kolców. Meksyk słońcem malowany – recenzja

Sebastian Grochala/ Grudzień 15, 2016/ Książki, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Marzycie o podróży do Meksyku i chcielibyście poznać lepiej ten kraj, jego historię, tradycję czy kulturę? Książka Sylwii Mróz „Pejzaż bez kolców. Meksyk słońcem malowany” to książka dla Was, chociaż nie przypomina i nie zastępuje klasycznego przewodnika turystycznego, który i tak warto będzie ze sobą zabrać.

pejzaz-bez-kolcow-meksyk-sloncem-malowanyAutorka nie skupia się bowiem na kwestiach turystycznych, a przedstawia czytelnikom Meksyk taki, jakim jest – ze swoją dość trudną historią, bogatymi tradycjami czy wspaniałą, aromatyczną kuchnią.

Podróż zaczynamy od poznania historii, dzięki której możemy lepiej poznać sytuację meksykańskiego społeczeństwa. Następnie autorka przedstawia nam meksykańską kuchnię – i ten rozdział szczególnie warto przeczytać przed podróżą, chociaż budzi we mnie zastrzeżenie fakt, że autorka jest wegetarianką… także brak opisu potraw mięsnych uważam za dość spory minus – bo przecież nie każdy czytelnik (w tym i ja) jest wegetarianinem…

Kolejny rozdział w dość ciekawy sposób przybliża nam nieco mistyczny, magiczny i religijny Meksyk, w którym przeszłość i religie pierwotne przenikają się z żarliwym katolicyzmem. W kolejnym rozdziale poznajemy meksykańską sztukę ze szczególnym uwzględnieniem rękodzieła oraz przybliżeniem konkretnych artystów pochodzących z Meksyku, a znanych na całym świecie – jak chociażby Frida Kahlo.

Poza powyższymi autorka w jednym z rozdziałów opisuje stolicę kraju – szkoda, że to jedyna miejscowość, która w przewodniku zostaje w głębszym stopniu opisana i przybliżona – chociaż w pozostałych częściach książki znajdziemy informacje na temat różnych miejsc, to niestety nie są one zbytnio rozbudowane i raczej stanowią „dokładkę” do jakiegoś tematu.

To nie wszystko, ale nie będę Wam opisywał tutaj całej zawartości 😉 Na koniec zostawiłem to, co dla mnie jest absolutnie fantastyczne – czyli „linki”, które umożliwiają dalsze poszerzanie wiedzy o Meksyku. Autorka wykonała fantastyczną pracę, którą wykonujemy zazwyczaj przed kolejną podróżą – tj. zebrała na kilku stronach książki odpowiednio polecane przez nią filmy, dokumenty, muzykę, sztukę, książki oraz adresy stron internetowych. Jest tego dużo i z tego, co zdążyłem się już zorientować są to naprawdę wartościowe kanały informacji, które pozwolą nam jeszcze lepiej przygotować się do podróży do Meksyku.

To, czego mi brakuje, to mapa, albo jakieś plany, które pomagałyby zorientować się w opisywanych miejscach. Ale spokojnie – przed wyprawą do Meksyku i tak zaopatrzę się w niejedną mapę, przewodnik stricte turystyczny, a książka Sylwii Mróz „Pejzaż bez kolców” zostanie przeze mnie z pewnością jeszcze raz przeczytana 😉