Porozumienie przeciw monowładzy

JeremiaszP/ Październik 31, 2016/ Bez kategorii/ 0 comments

porozumienie_okladka

Okładka książki

Przyznam szczerze, że książki dotyczące polityków i polityki są zazwyczaj nudne jak flaki z olejem, w których czytelnik gubi się w nazwach partii, czy słownictwa sejmowego. Z pewnym niepokojem sięgnąłem po książkę Jarosława Kaczyńskiego Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC. Na szczęście moje obawy okazały się płonne. Dlaczego? Dowiecie się z recenzji.

porozumienie_1

Autor książki: Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński to bez wątpienia postać kontrowersyjna: przez jednych znienawidzony, przez innych uwielbiany. Jest to polityk obok, którego nie da się przejść obojętnie, będący swoistą legendą- rezydentem w polskiej polityce. Porozumienie przeciw monowładzy to w moim odczuciu książka biograficzno- historyczna z dużą dawką polityki (o dziwo: całkiem strawnej!). Jest swoistego rodzaju pamiętnikiem, w którym autor przedstawia czasy od PRL po dzisiejsze swoimi oczami. Czy czytelnik się zgodzi z Jarosławem Kaczyńskim to już leży w jego gestii, warto jednak poznać zdanie osoby, która osobiście brała udział w wydarzeniach min. Sierpnia ’80. Wszystko to (co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło) jest pisane językiem wartkim, ciekawym, nie ma tu dłużyzn a o wydarzeniach ze Stanu Wojennego czytałem z zapartym tchem.

porozumienie_2

Sierpień 1980. Od tego się zaczęło…

Porozumienie przeciw monowładzy podzielono na kilkanaście dużych rozdziałów, które opisują przygodę Jarosława Kaczyńskiego w opozycji w stosunku do PZPR, jak i późniejsze „wojaże” w polityce, czy to w Porozumieniu Centrum, czy też w końcu w partii, którą założył z bratem Lechem Kaczyńskim Prawem i Sprawiedliwością. Pierwsze trzy rozdziału to można by rzec „czasy głębokiego socjalizmu” w wydaniu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Z rozdziałów tych czytelnik (szczególnie młody) może dowiedzieć się czym był wspomniany Sierpień ’80, czym było internowanie, Słuzba Bezpieczeństwa PRL i Stan Wojenny. Autor opisuje nie tylko swoje doświadczenia, ale także ludzi, którzy brali w wydarzeniach czynny udział: od Lecha Kaczyńskiego, Lecha Wałęsy po Antoniego Macierewicza, małżeństwo Gwiazdów i nawet Adama Michnika.

Dalsze rozdziały książki Porozumienie przeciw monowładzy pozwalają czytelnikowi zajrzeć za kuluary władzy, od Okrągłego Stołu, czy czasy, gdy Jarosław Kaczyński był redaktorem tygodnika Solidarność, poprzez pracę w kancelarii ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy, po czasy Akcji Wyborczej Solidarność aż do PiSu. Pomimo znacznej ilości polityki czyta się te rozdziały dobrze, powiedziałbym, że Jarosław Kaczyński nieco gawędziarko podszedł do tej książki: co rusz można znaleźć ciekawostki, małe wtrącenia.

porozumienie_3

Obrady okrągłego stołu

Zaletą książki Porozumienie przeciw monowładzy jest sam fakt, że poznajemy tutaj Jarosława Kaczyńskiego jako człowieka, nie jako polityka partii aktualnie rządzącej. Poznajemy jego przekonania, nadzieje, plany i, przyznaję, wyłania się nieco inny obraz od tego, jaki można zobaczyć na co dzień w telewizji. Pod tym względem byłem przekonany, że autor „zjedzie” z góry na dół oponentów polityczno- ideowych np. Adama Michnika i ekipę Gazety Wyborczej, jednak jakoś nie uświadczyłem w tej książce ostrych słów pod ich adresem, oczywiście można pomiędzy wierszami przeczytać o sympatiach i antypatiach, jednak nie pojawiło się uczucie niesmaku jaki trafia się czytając książki innych polityków.

Porozumienie przeciw monowładzy jest publikacją, którą powinni przeczytać przeciwnicy PiSu. Dlaczego? Po prostu żeby zobaczyć, że każdy medal ma czasami dwie strony i warto poznać punkt widzenia „drugiej strony” politycznej barykady, niekoniecznie pałając od razu fanatyczną miłością do partii rządzącej, ale po prostu pozwalając sobie na wyrobienie zdania (być może lepszego, być może gorszego).

Wady. Trudno mi pisać o wadach w tej książce: na pewno się znajdą przeinaczone fakty historyczne (to przypadłość każdej tego typu książki), czy stronniczości, jednak tego typu rzeczy potrafiłaby wyłuskać tylko osoba naprawdę znająca się na polityce i historii najnowszej.

Porozumienie przeciw monowładzy warto przeczytać. Jest to lektura na „raz”, ale jest w miarę ciekawie i poprawnie napisana, osoby zainteresowane zarówno polityką jak i historią najnowszą będą w siódmym niebie.