Pratchett jakiego nie znamy – recenzja „Kiksów klawiatury”

redaktor/ Sierpień 20, 2015/ Książki/ 0 comments

Terry’ego Pratchetta nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę orientuje się w literaturze – jest to autor znanego na całym świecie cyklu o Świecie Dysku, który osiągnął status niemal kultowy.

Niestety, z powodu pewnych nie do końca korzystnych dla fanów Pratchetta okoliczności z tej serii pojawi się jeszcze tylko jedna książka. Jest to także czas na pewnego rodzaju podsumowania jego twórczości – 8 września swą premierę będzie miała książka będąca swego rodzaju biografią Pratchetta z podtytułem „Życie i praca z magią w tle”, a całkiem niedawno światło dzienne ujrzała omawiana dzisiaj publikacja, „Kiksy klawiatury”, będąca zbiorem wszelakich tekstów niebeletrystycznych publikowanych przez niego na przestrzeni całej kariery, pisanych między innymi dla gazet czy czasopism.

Przeczytamy tu między innymi przemyślenia na temat tego, czym w zasadzie jest fantastyka i o co w niej chodzi, dlaczego Pratchett nosi kapelusze i ile ich posiada w swej kolekcji, jak wygląda jego typowy dzień pracy, historię o dziesięcioletniej skrytobójczyni wyłudzającej od niego pieniądze oraz garść ciekawostek na temat wyjazdów promujących jego książki. Znajdziemy również jednak nieco poważniejsze teksty – dowiemy się mnóstwo o chorobie alzheimera, z którą walczył przez kilka lat oraz poznamy jego zdanie na temat eutanazji. Słowem – mamy tu do czynienia z Pratchettem z zupełnie innej perspektywy. Poznajemy go od nieco prywatnej strony, jako niesamowicie inteligentnego, błyskotliwego człowieka, któremu niestraszne jest poruszanie trudnych tematów i udział w burzliwych dyskusjach.PRACZET

W zbiorze pojawiły się teksty publikowane w gazetach i czasopismach na przestrzeni dziesiątek lat. Niektóre pochodzą z czasów, gdy Pratchett nie był jeszcze pisarzem, a stawiał pierwsze kroki w fachu dziennikarskim. Znajdziemy także różne przemówienia i wystąpienia na licznych konwentach, spotkaniach autorskich czy wykładach.

Warto wspomnieć, że znaczna większość tekstów opatrzona została komentarzem samego autora, wyjaśniając okoliczności, w jakich powstawały oraz jakie miał motywy do napisania ich.

W tekstach nie zabraknie rzecz jasna samoodnawialnych pokładów niesamowicie genialnego humoru, znanego między innymi z książek o Świecie Dysku, czyli w zasadzie znaku szczególnego Terry’ego Pratchetta. Warto też wspomnieć o zróżnicowaniu zbioru – Pratchett porusza wiele tematów, w tym sporo takich, o które mało kto by go podejrzewał.

Podsumowując – jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla wielkich fanów Świata Dysku. Ba, można po nią sięgnąć i być zadowolonym nawet nie znając twórczości Pratchetta. Ja sam tę pozycję polecam z całego serca – jest to genialna książka, która odsłania nam nieco wizerunek autora i pozwala poznać go nieco bardziej od strony prywatnej. 11/10.