Recenzja książki Jakuba Jałowiczora „Rzecznicy. Na każdy temat”

Stanisław/ Grudzień 28, 2015/ Książki, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Tekst jest autorstwa Sebastiana Grochali, naszego praktykanta.

W poszukiwaniu inspiracji i z chęci rozwoju zawodowego, sięgnąłem po pozycję przedstawiającą jedno z trudniejszych, o ile nie najtrudniejsze pole do działania dla rzecznika prasowego. Autor zaprosił bowiem do rozmowy rzeczników prasowych z bogatym doświadczeniem – Michała Rachonia, Aleksandrę Jakubowską, Jarosława Sellina, Jana Dziedziczaka, Małgorzatę Niezabitowską oraz Macieja Łopińskiego. To osoby, które przed kamerami i mikrofonami wielokrotnie reprezentowały premierów, prezydentów lub poszczególnych ministrów. Ich twarze i głos docierały do domów w całym kraju, ale również poza nim. Książka zatem zapowiadała się świetnie i nie ukrywam, że przystępując do jej lektury miałem wysokie oczekiwania.

Liczyłem na to, że na kartach książki znajdę wskazówki i porady praktyczne od byłych rzeczników najważniejszych osób i urzędów w Państwie. Niestety, nieco się zawiodłem. Autor bowiem trzyma się tytułu – tzn. rozmawia z byłymi rzecznikami na każdy temat, przez co rozmowy te są dość powierzchowne i osobom pełniącym już funkcję rzecznika prasowego bądź przymierzającym się do podjęcia tej pracy w sumie niewiele pomogą. Oczywiście, znajdziemy informacje na temat współpracy z dziennikarzami, organizacji konferencji prasowej czy pracy samego biura prasowego, ale w zestawieniu z innymi treściami poruszanymi na kartach książki stanowią one mniejszość. Nie oznacza to jednak, że z przeprowadzonych przez autora rozmów nie wyciągniemy nic innego. Przeczytamy sporo na temat tego, jak wyglądają kulisy władzy w Polsce oraz jak kreowany jest wizerunek polityków. Dowiemy się także sporo na temat kondycji mediów i dziennikarzy, którzy przekazują nam różne informacje.

Z pewnością interesujące są wypowiedzi, w których bohaterowie wywiadów opowiadają o najtrudniejszych momentach w czasie pełnienia roli rzeczników prasowych. Kryzysy i pożary w tej pracy to normalność. Normalnością jest również to, że osoba pełniąca funkcję rzecznika musi mieć dystans do siebie – nieodłącznym elementem codzienności jest bowiem to, że tłumaczymy się za czyjeś decyzje i zachowania. Nie zawsze rozumiane i akceptowane przez nas. Aby „wziąć” różne tego typu zachowania „na klatę”, trzeba mieć naprawdę mocny kręgosłup i skorupę. Być odpornym na nieprzychylne i krytyczne komentarze.

Jakub Jałowiczor interesuje się nie tyle warsztatem pracy rzecznika prasowego, co jego wpływem na rzeczywistość, relacjami z przełożonym w imieniu którego zabiera głos, a także kulisami niepopularnych decyzji czy poszczególnych afer znanych z najnowszej historii Polski, chociaż czas zatrzymuje się w książce na roku 2013, a ostatnia rozmowa, z Maciejem Łopińskim, dotyczy sytuacji po katastrofie smoleńskiej.

Autor miał świetny pomysł na książkę. Udało mu się zaprosić do wywiadów osoby o wyjątkowym doświadczeniu. Szkoda jednak, że większą część dzieła poświęcił zagadnieniom politycznym. Dla osób zainteresowanych polityką i chcących usłyszeć o różnych wydarzeniach, które były głośno komentowane przez media „od środka”, z ust osób zaangażowanych w tworzenie konkretnych przekazów medialnych, lektura może okazać się bardziej interesująca niż dla mnie. To, co jednak zostaje w głowie po lekturze to fakt, że praca rzeczników prasowych w takich, jak te obejmowane przez bohaterów książki, miejscach jest naprawdę dużą przygodą i wyzwaniem, a każdy dzień przynosi nowe problemy do rozwiązania. Nie ma czasu na nudę czy lenistwo – jest natomiast ogromne pole do popisu dla posiadanej kreatywności.