Seria „Moja pierwsza książeczka”, czyli poznajemy zwierzęta, przeciwieństwa, pojazdy i kolory! – recenzja

Sebastian Grochala/ Sierpień 16, 2016/ Książki, Książki dla Dzieci, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Książeczki składające się z zestawienia  prostych, przyjaznych dziecku kontrastowych obrazków stanowią pierwszą lekturę każdego malucha. To o tyle istotne, że pierwsze zabawki dla niemowlaka powinny pobudzać przede wszystkim jego wzrok. W sklepach znajdziemy sporo książeczek różnego rodzaju adresowanych do najmłodszych. Sami mamy w domu kilka różnych, ale jeśli miałbym polecić takie, które Zuzi odpowiadają najbardziej – to będą to książeczki z serii „Moja pierwsza książeczka” Wydawnictwa Jedność. Przeczytajcie dlaczego!

pizap.com14713360519501Rozwój wzroku dziecka to podstawa. Już od około 4 – 6 tygodnia życia w ruch powinny wejść biało – czarne karty z rysunkami a także książeczki składające się z serii kontrastowych obrazków w żywych kolorach – czerwonym, żółtym, zielonym i niebieskim. Najlepiej, jeśli kolory zestawiane są ze sobą na zasadzie kontrastu. Maluchy zwracają uwagę na to, co proste, wyraźne i dość duże. Na drobne szczegóły przyjdzie jeszcze czas. I właśnie takie są grafiki, które znajdziemy w książeczkach tematycznie prezentujących „Zwierzęta”, „Przeciwieństwa”, „Pojazdy” czy „Kolory”.

Każda książeczka złożona jest z 10 bardzo czytelnych i estetycznych obrazków wykonanych w zróżnicowanej technice – co wyróżnia je spośród innych. Obrazek składa się z elementów odblaskowych, matowych czy śliskich w dotyku, dzięki czemu ilustracje rozwijając, wzrok zachęcają malucha do dotyku i pozwalają na poznawanie rozmaitych faktur nadruku. To, na co dodatkowo zwracam uwagę, to podobieństwo grafik do rzeczywistości. Wśród podobnych książeczek mamy jedną, w której, gdyby nie podpisy, trudno byłoby ustalić, jakie zwierzę miał autor na myśli. W serii „Moja pierwsza książeczka” tego problemu nie ma.

To, co zwróciło też moją uwagę i myślę, że byłoby ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich książeczek, jest zastosowane na ostatnich dwóch stronach książki „Kolory” zestawienia wszystkich obrazków w niej ukazanych. Pozwala to na końcu oglądania podsumować lekturę, zachęcając malucha do wskazywania konkretnego koloru czy nazywania przedstawionego na obrazku przedmiotu.

Podsumowując, jeśli szukacie książeczek, które pomogą Wam stymulować wzrok maluchów – ta propozycja jest dla Was. Pamiętajcie jednak o tym, że ćwiczenia i dobra zabawa dla małych oczek Waszego dziecka wymaga również Waszego zaangażowania!