„Syberiada polska” (Zbigniew Domino) – recenzja

Anna/ Listopad 14, 2015/ Książki/ 0 comments

Syberiada polska„Człowieczy los nie jest bajką, ani snem.
Człowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.
Człowieczy los niesie trudy, żal i łzy.
Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły.”*

Zaczęłam od przepięknego fragmentu piosenki Anny German, gdyż znakomicie obrazuje on przejścia ludzi, o których dzisiaj opowiem. Jest to wyjątkowa i niezwykle wzruszająca historia o patriotyzmie. W moim odczuciu te spisane emocje są tak prawdziwe, że niezwykle trudno przejść obok tej książki obojętnie. Domyślam się, iż dzieje się tak z powodu osobistych przeżyć autora (choć on otwarcie raczej o tym nie mówi). Tematem powieści jest dość rzadko poruszany obraz wywózki ludności polskiej z terenów wschodniej Ukrainy na Sybir w czasie II wojny światowej.
Mała wioska na Podolu, jakich wiele. W Czerwonym Jarze żyje zgodnie zarówno ludność polska, jak i ukraińska. Wszystko zmienia się pewnej nocy, gdy władze rosyjskie zmuszają wszystkich Polaków do opuszczenia swoich domostw. Szczególnie dramatyczne jest pożegnanie z ukochaną ziemią, uprawianą przez lata. Tłumy ludzi są odtąd skazane na wieloletnią tułaczkę. Jedyne, co odtąd będzie ich pragnieniem, to za wszelką cenę znów zobaczyć biało-czerwoną flagę w swoim kraju. Doświadczenie, przez jakie musieli przejść bohaterowie, zmusza czytelników do postawienia sobie pytania o sens oraz znaczenie dzisiejszego patriotyzmu. Mam wrażenie, że pomimo, niekiedy bardzo szumnych, deklaracji polityków (niezależnie od preferencji politycznych), mało kto wytrwałby w tak niezłomnej postawie, jak ci biedni ludzie pozbawieni wszystkiego. My współcześni, często jesteśmy uczeni patrzeć na przeszłość z dystansem. Czytając „Syberiadę polską”, nie da się na chłodno interpretować faktów, gdyż poznajemy znakomicie przedstawione tło historyczne, ale nie przez pryzmat suchych danych statystycznych czy wspomnień z przebiegu walk, ale oczami ludzi, którzy muszą walczyć o swój byt, często wypatrując powrotu swoich mężów i ojców z frontu bądź więzienia. To daje inną perspektywę, wbrew pozorom, może bardziej bolesną, niż przelana krew. Najgorzej jest przecież czekać, nie mogąc zrobić nic. Ogromna ilość płonnych nadziei mogłaby zniszczyć nie jednego człowieka, ale nie naszych bohaterów. Szajnowie i Dolinowe to ludzie, których już nie ma, rodem z sienkiewiczowskiej trylogii, gotowych zrobić wszystko dla swojej ojczyzny.
„Syberiada Polska” to nie tylko wspaniała opowieść o historii. To niezwykły obraz  okrucieństwa,  lecz także dobroci ludzkiej. Pokazanie dojrzewania Stasia Doliny, jako Polaka i mężczyzny, tworzy wyjątkowy wątek obyczajowy, przesycony małymi sukcesami i porażkami zwykłych ludzi. To po prostu człowieczy los wielu Sybiraków.
Z ciekawością obejrzę adaptację książki w reżyserii Janusza Zaorskiego. Mam nadzieję. że choć w części dorówna ona książce, która niewątpliwie zasługuje na uznanie.

——
*AUTOR TEKSTU: ALINA NOWAK, KOMPOZYTOR I WYKONANIE: ANNA GERMAN