Tajemnica Leili

JeremiaszP/ Marzec 15, 2017/ Książki/ 0 comments

Okładka książki

Islamska Republika Iranu (جمهوری اسلامی ايران) to kraj o ogromnej liczbie kontrastów. Z jednej strony dziwne połączenie zasad demokracji parlamentarnej z teokratyczną dyktaturą Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Aliego Khamenei i Rady Strażników Rewolucji, czy fanatycznych oddziałów Basidż lub Al-Quds. Przejmująca książka Kooshyara Karimi Tajemnica Leili (wydana w naszym kraju przez wydawnictwo Prószyński i S-ka) opowiada o Iranie właśnie. O dumnym narodzie, który od kilku dziesięcioleci tłamszony jest przez szyickie duchowieństwo.

Autor książki Kooshyar Karimi

Tajemnica Leili to jakby dwie książki w jednej, przeplatające się co rozdział. Raz widzimy wydarzenia przedstawione oczyma lekarza Kooshyara, który podejmuje w Iranie ogromne ryzyko, przeprowadzając zabiegi aborcji u kobiet, które według prawa religijnego Sha’ria nie mają prawa istnieć, a każdy seks pozamałżeński, nawet jeżeli jest gwałtem, jest zbrodnią większą niż morderstwo. Z drugiej strony obserwujemy wydarzenia oczyma młodej i pięknej, wrażliwej Leili, która ma pecha, że zakochuje się we właścicielu butiku. Nie chcąc zdradzać zbyt wielu szczegółów – sprzedawca wykorzystuje Leilę, która ratunku szuka u lekarza Kooshyara Karimi.

Ajatollah Chomeini- twórca Islamskiej Republiki Iranu

Czytając książkę Tajemnica Leili, byłem wielokrotnie zdumiony – Iran, jaki ja znam, jest radykalny religijnie, ale w porównaniu ze swoim największym konkurentem – Arabią Saudyjską, to w Iranie panuje istna „laba”. Chyba się myliłem: okazuje się, że w części regionów Iranu, szczególnie wiejskich i małych miasteczkach, prawo szariatu jest praktycznie wszystkim, kobieta tak jak w Afganistanie nie ma do niczego prawa i musi chodzić ubrana w burkę… Nieco inaczej sprawa wygląda w Teheranie – mieście kosmopolitycznym w porównaniu do reszty Iranu, jednak ogólne wrażenie nie jest najlepsze. Autor książki może być oceniany negatywnie przez sam fakt przeprowadzenia kilkuset aborcji, jednak warto zrozumieć, że w kraju takim jak Iran, gdzie zbyt długie spojrzenie na mężczyznę przypadkowo poznanego może skończyć się pobiciem przez braci dziewczyny, sytuacja wygląda nieco inaczej. Autor, mieszkając w Iranie, ratował tym kobietom najczęściej życie, w najlepszym przypadku: godność.

Milicja szyicka Basij

Tajemnica Leili ukazuje też mroczną stronę Iranu, pełną sutenerów, prostytutek, oraz afgańskiego opium. Okazuje się, że święte szyickie miejsca są z jednej strony oblegane przez pielgrzymów, z drugiej stają się wylęgarnią zła, na które władza prawdopodobnie przymyka oko.

Czytając książkę Tajemnica Leili, ogarniał mnie ogromny smutek, że tak dumny naród (przypuszczalnie najstarszy na świecie, jeżeli chodzi o ciągłość i integralność terytorialną), stał się krajem nietolerancji, krajem, w którym wiesza się ludzi na dźwigach za przewinienia przewidziane w Koranie… Naród, który od dawna wyznaje Islam Szyicki, wydając wybitnych naukowców takich jak Awicenna (Ibn-Sina). Tajemnica Leili to jednak pod wieloma względami książka… optymistyczna. Autor ukazuje, że nawet jedna osoba może zmieniać mrok w światło i ukazuje nadzieję: że jego ukochany, dumny Iran, dawne Imperium Perskie znowu będzie krajem tolerancji. Dodam od siebie jednak: pomimo tego, co przeczytaliście, to w rzeczywistości Iran w porównaniu z krajem Saudów jest dużo bardziej tolerancyjny.

Kobiety w Iranie muszą nosić chusty.

Tajemnica Leili jest książką, którą mogę polecić każdej osobie zainteresowanej problematyką Bliskiego Wschodu i mentalnością autochtonów. Co najważniejsze: podczas lektury nie zmuszałem się do czytania. Książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony, nie pozostawiając uczucia niedosytu.