The manga guide: Bazy danych

JeremiaszP/ Luty 27, 2018/ Książki/ 0 comments

The_Manga_Guide: DB

Okładka książki

The manga guide: Bazy danych to kolejny tom cyklu, w którym japońska sztuka komiksu manga łączy siły z nauką, przekazując w sposób strawny i praktycznie bezbolesny nierzadko skomplikowaną wiedzę. Ostatnia recenzja dotyczyła książki o informatyce: The manga guide: Mikroprocesory. Niniejszy tom również skupia się na zagadnieniu, które jest bardzo ważne zarówno dla frontendu, jak i backendu: na bazach danych. Tak jak poprzednie tomy, tak i The manga guide: Bazy danych autorstwa Many Takahashi i Shoko Azumy została wydana nakładem wydawnictwa naukowego PWN.

Historia stojąca za The manga guide: Bazy danych to tym razem baśń. Księżniczka Ruruna zostaje rzucona przez swoich rodziców na głęboką wodę – musi nauczyć się zarządzania królestwem Kod. Królestwo to ma pewien problem, bowiem podczas nieobecności Króla i Królowej okazuje się, że pojawiły się trudności w zarządzaniu danymi dotyczącymi produktów sprzedawanych na targowiskach. Ruruna otrzymuje tajemną księgę „Baza”, z której wyskakuje wróżka Tico wprowadzająca Rurunę oraz jej pomocnika Caina w meandry baz danych.

Oczywiście The manga guide: Bazy danych nie samą historyjką stoi. To tak naprawdę zamaskowany przewodnik po bazach danych, nauczycie się tutaj „podstaw podstaw”, czyli czym są bazy danych i gdzie są wykorzystywane. Okazuje się, że bazy danych są wykorzystywane praktycznie w każdej dziedzinie życia: od nauki po handel. Na bazach danych opierają się relacje klient-sprzedawca, bazy danych pozwalają również na bardzo szybkie przeszukiwanie zawartości sieci dzięki powiązaniom klucz-wartość.  No dobrze, ale czego pokrótce dowiecie się z The manga guide: Bazy danych?

Jeden z przykłądów relacyjnych baz danych

Pierwsze dwa rozdziały książki The manga guide: Bazy danych wprowadzają pojęcie bazy danych – zarówno prostej bazy, jak i bazy relacyjnej (jest to baza, w której kilka kluczy i baz jest powiązanych). Trzeci rozdział to samouczek w jaki sposób podchodzić do bazy danych i samodzielnie ją konstruować (na razie ogólnie), podczas gdy czwarty rozdział wprowadza potężne narzędzie, jakim jest baza w języku SQL. Warto tutaj zaznaczyć, że są to ogólne podstawy języka SQL. Dlatego też korzystając z tej książki, z powodzeniem możecie stosować MySQL (dostęp do niej uzyskacie poprzez program XAMPP), SQLite (minimalistyczna i prosta implementacja mająca dużo zalet <jak i wad…>), czy coraz bardziej potężne narzędzie jakim jest MS SQL Server (do pobrania za darmo ze stron Microsoftu). Rozdział czwarty wprowadzi Was w strukturę języka SQL.

Rozdział piąty wprowadza czytelnika w pewnego rodzaju funkcjonalność SQL-a, w tym w instrukcje (dobrze znane niektórym z Was z kursów programistycznych) i pętle optymalizujące procedury sortowania danych. Rozdział szósty to niejako podsumowanie ukazujące to, o czym wspominałem na początku: że baza danych w dzisiejszym zinformatyzowanym świecie pojawia się praktycznie wszędzie. Dowiecie się również, czym są rozproszone bazy danych i w jaki sposób wykorzystuje je sieć www.

Fragment z anglojęzycznej wersji książki The manga guide: databases

The manga guide: Bazy danych w pierwszej kolejności jest przeznaczona głównie dla czytelniczek i czytelników o zacięciu informatycznym – będzie stanowić zarówno pomoc w lekcjach informatyki, jak i na studiach informatycznych pomoże w przygotowaniu się do starcia z obowiązkowym przedmiotem, jakim są bazy danych. Tak jak i inne książki serii The manga guide: Bazy danych napisana jest językiem bardzo przejrzystym, historia Ruruny i jej zmagań z bazami danych jest wciągająca i przyjemna. Do szaty graficznej nie mam zastrzeżeń, niemniej jeżeli ktoś nie lubi japońskiego komiksu, to może się od The manga guide: Bazy danych odbić. Książkę polecam również wszystkim osobom, które mają na którymś etapie kariery zawodowej do czynienia z bazami danych (a trzeba na cito zdobyć potrzebną wiedzę…).