The Manga guide Biologia Molekularna

JeremiaszP/ Maj 7, 2018/ Bez kategorii/ 0 comments

Okładka książki

 

Piąty tom serii The manga guide: Biologia molekularna to praktycznie nieinwazyjne wprowadzenie do dziedziny zarówno trudnej jak i fascynującej jaką jest biologia molekularna. Tak jak inne recenzowane przeze mnie części, tak i The manga guide: Biologia molekularna łączy siły z artyzmem mangi oraz naukowym przewodnikiem po podstawach tejże dziedziny.

 

Tym razem autor Masaharu Takemura zaprasza czytelników w podróż po mikroskopijnym świecie elementarnych procesów biologicznych. Istotnie – The manga guide: Biologia molekularna to bardzo ciekawie podana zupa biologiczna, gdzie komórka, transkrypcja i DNA (oraz oczywiście cały szereg innych czynników takich jak hydrogenaza) odgrywają kluczową rolę.

 

Wspomniałem, że The manga guide: Biologia molekularna zaprasza czytelników w podróż po mikroświecie. Istotnie – sama fabuła dotyczy fascynującej podróży rodem z filmu „Inner world”. Tym razem dwie bohaterki książki, czyli Rin i Ami, które są nieco leniwymi „bestiami”, które nie pałają miłością do wykładów z biologii molekularnej, prowadzonych przez profesora Moro. Mówiąc kolokwialnie, „olewają” te wykłady. Jako, że bohaterki mieszkają w Japonii, gdzie na leniuchów czeka „semestr wakacyjny” w postaci dodatkowych zajęć wyrównawczych, nasze bohaterki trafiają w ramach pokuty na wyspę prof. Moro i jego tajemniczego laboratorium, gdzie – dzięki wirtualnej rzeczywistości -odbywają podróż po mikroświecie.

 

Tak jak w poprzednich odsłonach cyklu, tak i The manga guide: Biologię molekularną podzielono na dwie części – a raczej każdy rozdział ma dwoistą strukturę. Komiks stanowi wprowadzenie, które pozwala czytelnikowi niejako „wczuć” się w rolę podróżnika po organellach i strukturach komórkowych, gdzie stawia pierwsze kroki i zdobywa podstawy wiedzy. Druga część to już bardziej szczegółowy opis procesów, zachodzących w komórkach. Warto podkreślić, iż opisy te są na tyle zaawansowane, że nie mogę nazwać The manga guide: Biologia molekularna książką popularnonaukową, czy rekreacyjną. O nie. Tak jak poprzednie tomy, tak i ten jedną nogą stoi na polu „popularnonaukowym”, a  drugą zaś na gruncie „naukowym”. Czy to jest zły zabieg? Absolutnie nie, bowiem – jak już wspominałem – pozwala to na wstępne oswojenie się z materiałem, by potem bez problemu wpłynąć na głębszą wodę.

Struktura komórki zwierzęcej

 

The manga guide: Biologia molekularna oczywiście nie kwalifikuje się do miana „poważnego” podręcznika akademickiego, niemniej porusza podstawy takich zagadnień jak: podstawy biologii komórki, DNA i RNA, procesy replikacji DNA, tworzenie białek, czy technologii genetycznych. To doskonała książka, będąca wprowadzeniem do bardziej ambitnych dzieł na ten temat. Stopień skomplikowania i poruszanej wiedzy, jeżeli porównamy ją do szkoły średniej versus uczelni wyższej, stawia książkę The manga guide: Biologia molekularna gdzieś pomiędzy: wiedza przedstawiona w książce przekracza, bowiem program nauczania dla profilu biologiczno-chemicznego, ale jest niewyczerpujący jeżeli chodzi o pierwsze lata studiów na kierunkach biologiczno-lekarskich. Dodam jeszcze, że pomysły i metafory przedstawione w książce, mogą stanowić świetny materiał do wykorzystania w dydaktyce biologii (zarówno w szkole jak i na uczelni czy imprezach tematycznych).

 

No właśnie. Dla kogo jest The manga guide: Biologia molekularna? Zasadniczo dla pasjonatów i osób zainteresowanych tematyką, ale nie dla całkowicie „zielonych” tylko takich, którzy liznęli już nieco wiedzy tematycznej. Publikacja będzie służyła pomocą ambitniejszym licealistom w celu uzupełnienia wiedzy we własnym zakresie, a także będzie świetnym wprowadzeniem do programu na studiach wyższych. Skorzystają z niej zarówno przyszli biolodzy, jak i lekarze, bo przecież genetyka i tworzenie białek są podstawami choćby takich dziedzin jak immunoterapia, czy terapia genowa. The manga guide: Biologia molekularna pod tym względem stanowi doskonałe wprowadzenie. Z autopsji muszę wspomnieć o jeszcze o jednej „klasie” czytelników, czyli studentach chemii. Sam męczyłem się na zajęciach z biochemii na V roku i żałuję, że wtedy nie było książki The manga guide: Biologia molekularna. Myślę, że wówczas moje podejście do tej dziedziny byłoby dużo lepsze.

 

O książce The manga guide: Biologia molekularna nie mogę zasadniczo powiedzieć nic złego. Styl i forma nie różnią się od poprzednich tomów. Jedyną wadą może być fakt, że mangę można kochać albo nienawidzić, więc osoby, które nie przepadają za mangą będą bez wątpienia kręciły nosem.

Za książkę serdecznie dziękuję pani Marlenie z wydawnictwa PWN.