Tim Peake „Zapytaj astronautę”– recenzja

AniaG/ Kwiecień 26, 2018/ Książki/ 0 comments

Autorem książki „Zapytaj astronautę. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o podróżach i życiu w kosmosie” jest brytyjski oficer lotnictwa wojskowego, który w 2016 roku zakończył 186-dniową misję Principia. Wyruszył, zobaczył i powrócił, by podzielić się z rozbrajającą szczerością, swoją nieocenioną wiedzą. Mimo, że okupił tę wyprawę niewyobrażalnymi wyrzeczeniami, opowiada o wszystkim z dystansem i humorem, pokazując że ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.

Moja wiadomość jest następującą: nie pozwólcie nikomu, aby powiedział wam, że nie możecie czegoś osiągnąć.

Tim Peake to odważny mężczyzna, pilot, a nade wszystko marzyciel. Nic dziwnego, że na wstępnie cytuje Mahatma Gandhiego, by „żyć tak, jakbyś miał umrzeć jutro” oraz Alberta Einsteina z przesłaniem, że „ciekawość ma własną rację istnienia”.  Słowa mające nas nastroić na przygodę, towarzyszą nam nieustannie nawet po skończonej lekturze.

Przygotujcie się na monstrualną dawkę humoru, wiedzy i przygody! Dowiecie się o jednym z najdziwniejszych rytuałów, który przetrwał ponad pięćdziesiąt lat, o tym ile dni przed startem wg tradycji strzyże się włosy i co wspólnego ma kilka dni w spędzonych w jaskini z naszą psychiką. Autor zdradza jaką książkę zabrał ze sobą i jak ekscytujące jest oglądanie „Gwiezdnych Wojen” przebywając w kosmosie. Nie zgadniecie za to, co przemycił na pokład pewien dowcipny członek załogi, ale założę się, że najpierw zrobicie oczy, a później się z tego przemytu szczerze roześmiejecie! : )

Kiedy zepsuje się coś dużego, mogą cię ocalić drobiazgi.

Tim Peake nie tylko spoglądał w górę i zastanawiał się co kryje się za chmurami, wśród gwiazd. Miał on odwagę, determinację i siłę, by wkroczyć tam, gdzie nasze myśli tylko błądzą. Chłopak z małej angielskiej wioski opowiedział jak zmieniła się jego życiowa perspektywa w rezultacie tych niezwykłych przeżyć i doświadczeń.

Wspomina, że nie ma jednej drogi do zostania astronautą, ale na pewno pomoże dobra koordynacja, orientacja przestrzenna, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, ale także zamiłowanie do badań naukowych, prac konserwatorskich czy zwykła umiejętność przebywania i dogadania się ze swoją załogą. Bo możecie być najlepsi, ale o tym czy dane wam będzie polecieć zadecyduje bardzo ludzka odpowiedź na pytanie „Czy inni chcieliby polecieć z tobą w kosmos?”.

Podoba mi się, że Tim Peake ceni w ludziach ponadczasowe cechy i wartości zaznaczając, że to nie wykształcenie akademickie jest najważniejsze, ale osobowość i charakter, zapał, entuzjazm i odpowiedzialność, atrybuty których nikt nie jest w stanie nam odebrać.

Ziemia to wyjątkowy błękitny klejnot, oaza życia rysująca się z uderzającym kontrastem na tle ciemnej otchłani kosmosu.

Czy z kosmosu widać samoloty? Kiedy astronauta świętuje nadejście Nowego Roku? Czy Ty również mówisz językiem „runglish” ? A może jesteście ciekawi jak się korzysta z toalety w stanie nieważkości? I jakim cudem przebywanie w kosmosie to najlepszy pedicure jaki można sobie zafundować? Zdziwi Was, że największym dobrem na całym pokładzie są… lody. Cóż, w kosmosie czy nie, nadal wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. ; )

Znajdziemy odpowiedzi na nartujące nas pytania, jak i na takie, o których wcześniej nawet nie pomyśleliśmy, a teraz gdy już uzyskaliśmy na nie odpowiedzi nie mogą opuścić naszej głowy przez swoją unikalność i niesamowitość. Pytania mógł zadać każdy za pośrednictwem mediów społecznościowych i takim sposobem ciekawość ludzi z całego świata nadała kształt tej świetnej książce.

Urocze jest to jak autor wiele razy zapewnia, że uwielbia dane pytanie. Od razu człowiek się uśmiecha i wie, że autor pisał odpowiedzi z entuzjazmem. Przy okazji z ulgą stwierdzam, że kosmos na pewno nie pozbawił go poczucia humoru, a wręcz nauczył podejścia do tego świata z większym dystansem.

Kto wie, może właśnie ta książka, właśnie w takiej formie, zainspiruje kolejną osobę do rzucenia wyzwania sobie samemu i postawiania nogi np. na Marsie. Książka zachwyca zawartością, ale także wydaniem. Kolorowe zdjęcia idealnie współgrają i wpisują się w opowiedzianą historię, a ilustracje Eda Grace są zwyczajnie odjechane w kosmos. ; )

Najbardziej romantyczna teoria głosi,

że zapach przestrzeni kosmicznej to woń gasnących gwiazd.