W poszukiwaniu zera

JeremiaszP/ Luty 10, 2017/ Książki/ 0 comments

PoszZera_okladka

Okładka książki

Matematyka to dziedzina niezwykle egzotyczna i zdawałoby się: hermetyczna. Mamy potężne gmachy dziedzin takich jak topologia, analiza funkcjonalna, czy geometria różniczkowa i teoria chaosu, jednak podstawami podstaw jest i była w matematyce liczba. Czym tak naprawdę są liczby i skąd się wzięły? Czemu zero, na pozór takie trywialne w zupełności jest tworem, który spędzał uczonym sen z powiek? Na te i inne pytania odpowie wam nieżyjący już Amir D. Aczel, autor książki W poszukiwaniu zera.

PoszZera_1

Autor książki. Profesor Amir D. Aczel (1950- 2015)

W poszukiwaniu zera to pod wieloma względami książka niezwykła: napisał ją matematyk, a jednak osoba zainteresowana historią, teologią, socjologią, czy podróżami znajdzie w niej ogrom smakowitych kąsków. Jest to jedna z tych nielicznych pozycji, które naprawdę zaciekawią szerokie grono czytelników, nie tylko „maniaków matematyczno-fizycznych”. Dodam jeszcze do „worka gatunków”, że W poszukiwaniu zera jest również swoistego rodzaju autobiografią autora, w której poznamy przygody młodego Amira i jego zachwyt liczbami, który zaszczepił w młodym umyśle steward na statku ojca Amira.

PoszZera_3

Cyfry indyjskie i ich odpowiedniki w Sanskrycie i języku angielskim

O czym jest tak naprawdę W poszukiwaniu zera? Główny trzon książki stanowi poszukiwanie odpowiedzi czym tak naprawdę są liczby i ukazaniu czytelnikowi, że stosując system dziesiętny, jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Z kart książki dowiemy się, czym różnią się poszczególne systemy liczbowe, ale też, że ich odkrywanie było nieraz karkołomnym zadaniem wymagającym nie tylko wiedzy, ale i wyobraźni. Dzisiaj nie możemy sobie wyobrazić na przykład wykonywania obliczeń, prowadzenia rachunków bez cyfr indo- arabskich i niepozornego zera, jednak w dawniejszych czasach nie było to takie oczywiste. Wystarczy jako przykład podać istnie karkołomne obliczenia wykonywane w systemie rzymskim. Spróbujmy pomnożyć na przykład LLCMMXIV razy LLXXM… trudne prawda?

PoszZera_2

Hinduizm i jego wierzenia miały niebagatelny wpływ na teorię liczb

Wszyscy wiemy, że cyfry, którymi posługujemy się dzisiaj w systemie dziesiętnym, pochodzą z Indii, ale czy tak jest naprawdę? W poszukiwaniu zera autor niczym Indiana Jones przemierza odległe rejony Indii, a nawet Kambodży w poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie. Okazuje się, że w teologii i kulturze Bliskiego Wschodu liczby mają znaczenie nie tylko praktyczne, ale i głębokie, teologiczne. Poznamy historię bóstw takich jak Wisznu, czy Sziwa i ich symbolikę. Co najciekawsze: również erotyka znana między innymi z Kama Sutry ma oddziaływanie na pierwiastek boski a tym samym na liczby. Oczywiście również Buddyzm jest brany przez autora W poszukiwaniu zera „na tapetę”.

PoszZera_4

Świątynia Angkor Wat w Kambodży- tam również autor poszukiwał historii liczb.

Książka prof. Amira D. Aczela jest o tyle dobra, że autor sam jako matematyk krytycznie analizuje swoje odkrycia, nie wymyśla nowych rzeczy i nie manipuluje faktami, jak czyni to między innym Erich von Daniken w swoich „przełomowych odkryciach”. W poszukiwaniu zera to książka, którą by można zaliczyć nawet do kategorii „dziedzictwo przodków”, bo jest w istocie hołdem złożonym eonom pokoleń, które w nieraz ogromnych trudach odkrywały systemy liczbowe: od pierwotnych ludów i nacięć na kiju po zaawansowane cywilizacje Sumerów, Azteków po czasy współczesne.

Na rynku brakuje książek o historii elementarnej matematyki. W istocie: z wypiekami na twarzy czytam o Twierdzeniu Fermata i hipotezie Riemanna, wiedząc, że liczby… są. Ale skąd się wzięły? Tego pytania nigdy sobie nie zadałem, aż do sięgnięcia po niesamowitą książkę W poszukiwaniu zera. Wady? Jedna — więcej, więcej! Książka wciąga niczym powieść sensacyjna od pierwszej do ostatniej strony.

W poszukiwaniu zera to niewątpliwie perełka wśród książek popularnonaukowych. Zaręczam, że nawet osoby stroniące od matematyki jak od ognia, wciągną się w pasjonującą i jakże pouczającą lekturę o sile ludzkiej inwencji, bo kto wie? Być może liczby to nasz największy wynalazek! Książkę W poszukiwaniu zera polecam z całego serca i mam nadzieję, że wydawca Prószyński i S-ka ma w zanadrzu przygotowane równie pasjonujące książki.