„Zbrodnia prawie doskonała” – recenzja

Sebastian Grochala/ Maj 15, 2016/ Książki, sgrochala - recenzje/ 0 comments

Jeśli wiedzę na temat działalności kryminalnej, sądowniczej czy policyjnej, czerpiecie z różnego rodzaju sądowniczych czy kryminalnych reality shows, albo seriali pokroju „Prawo Agaty” bądź „Sędzia Anna Maria Wesołowska”, „W-11”, „Wydział Śledczy” czy „Malanowski i Partnerzy” warto, żebyście wyłączyli telewizory i zajrzeli do książki „Zbrodnia prawie doskonała” – chyba, że nadal nie chcecie wiedzieć, jak naprawdę wyglądają śledztwa oraz jak wykrywa się przestępstwa i dowodzi winy.

Filmy, seriale i książki kryminalne należą do jednych z najczęściej oglądanych i czytanych gatunków. Powstaje ich sporo i prezentują różny poziom zbieżności z rzeczywistością. Sięgamy po nie z różnych przyczyn. Nie da się ukryć, że dla ich twórców przestępstwa, morderstwa i działania służb zmierzających do wymierzenia sprawiedliwości stanowią ogromną bazę inspiracji. Podobnie dla odbiorców – to tematy fascynujące i budzące zainteresowanie wielu osób. Podobnie jest ze mną. Szczególnie w ostatnim czasie, kiedy poza filmami i serialami dołączyły do tego książki (wcześniej jakoś niezbyt specjalnie sięgałem po kryminały). I dla nas wszystkich wydawnictwo PWN przygotowało pozycję, której lektura pozwoli nam spojrzeć na temat trzonu kryminałów z szerokiej, profesjonalnej i prawdziwej perspektywy.

zbrodnia-prawie-doskonałaWszystko dzięki Iwonie Schymalli, która zaprasza do rozmowy prof. Monikę Całkiewicz, która przez lata badała miejsca zbrodni jako prokurator. W rozmowie z dziennikarką dzieli się swoją wiedzą oraz doświadczeniem, przytaczając wielokrotnie sytuacje i przypadki ze swojej kariery. Jak zwykle w moich recenzjach postaram się unikać spojlerów, ale spróbuję choć w kilku zdaniach napisać Wam, czego możecie się spodziewać i na jakie pytania znajdziecie w tej pozycji odpowiedzi.

Przede wszystkim przygotujcie się na sporą ilość dawki wiedzy z szerokiego zakresu prawa karnego, kryminalistyki, kryminologii, medycyny i psychologii sądowej oraz na przedstawienie sytuacji z punktu widzenia przestępczości i funkcjonowania sądów, prokuratury oraz policji w Polsce. Bo chociaż zarówno autorka, jak i gość odwołują się do przypadków z USA, to jednak właśnie sytuacja w naszym kraju jest tutaj opisywana najdokładniej. I dobrze, bo dzięki lekturze wiemy, jak sprawy wyglądają na naszym lokalnym podwórku.

Książka, mimo że jest zapisem rozmowy, dość dobrze i wyczerpująco strukturyzuje temat. Na końcu każdego, poświęconego konkretnym wątkom rozdziału znajdujemy syntetyczne podsumowanie, które w prosty sposób ułatwia nam przyswojenie tego, co przed chwilą przeczytaliśmy w bardziej rozbudowanej formie.

Czy człowiek w swojej naturze ma wpisane popełnianie przestępstw i zbrodni? Co powoduje, że ludzie zbrodnie popełniają i czym charakteryzuje się sprawca oraz ofiara przestępstwa? Jak pracują służby odpowiedzialne za ustalenie prawdziwego przebiegu zdarzeń i co robią przestępcy, aby nie dać się złapać? Czym specjalnym wyróżniają się mordercy seryjni i dzięki czemu udaje się ich ująć? Czy kobiety są lepszymi przestępcami niż mężczyźni? – to tylko mała dawka tematów i pytań, na które odpowiedzi znajdziecie w recenzowanej książce.

Dzięki lekturze możemy już ze zdecydowanie większym rozeznaniem w temacie wrócić do oglądania seriali, filmów bądź czytania kryminałów – czujniej patrząc na ręce służb tropiących sprawców i lepiej rozumiejąc tych, którzy decydują się na popełnienie przestępstwa. Być może dzięki temu szybciej uda nam się rozwikłać,rozgrywające się na naszych oczach kryminalne zagadki. A może dzięki lekturze sami będziemy potrafili stworzyć kryminał? Jedno jest pewne – dowiemy się sporo na temat zbrodni, która (jak ludzie jej dokonujący) potrafi być prawie doskonała!